
Książka mnie oczarowała. Autor napisał ją tak, by frajdę z czytania mieli nie tylko historycy, którzy jak ja pomogli sobie odświeżyć wiedzę, ale i osoby zupełnie ze starożytnym Rzymem nie związane. Całość narracji obejmuje okres od założenia miasta po czasy cesarza Justyniana, który na krótko wskrzesił Imperium Zachodnie. Książka odpowiada też na najbardziej mnie nurtujące tematy: jak to się mogło stać, że zapadnięta osada, mała wioska nad Tybrem , z biegiem czasu stała się władczynią większości ówczesnego zamieszkałego świata? Odpowiedzi dostajemy bardzo dużo.
Polecam ją wszystkim , historykom, historykom - amatorom, filologom klasycznym, historykom sztuki oraz osobom, które wybierają się do Rzymu czy to na pielgrzymkę czy to na krótkie jak ja grudniowe wakacje.
Serdecznie zachęcam do lektury !
Jako totalny amator mogłabym się skusić. Tylko czasu nie ma.
OdpowiedzUsuńTak wiem, my blogerzy książkowi mamy go za mało!
UsuńStarożytność interesowała mnie od zawsze, doskonale pamiętam tę ekranizację - do tej lubię do niej wracać.
OdpowiedzUsuńPamietam, ze w szkole, gdy przerabiałam starożytny Rzym, to były to jedne z ciekawszych lekcji historii, dlatego w sumie czemu nie! ;
OdpowiedzUsuńStarożytność bowiem jest zawsze, przeważnie zawsze starannie przerabiana przez nauczycieli. Pozdrawiam !
Usuń