piątek, 20 lipca 2018

Piosenka na sobotę

City Lights - Blanche. Przepiękna dziewczyna, przepiękna piosenka, przepiękny głos. Konkurs Piosenki Eurowizji 2017. Bodajże czwarte lub piąte miejsce, powinna wygrać :)

czwartek, 19 lipca 2018

Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu - Regina Brett

Okładka książki Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu Regina Brett to kobieta która wygrała walkę z rakiem piersi. Doznała mastektomii, chemioterapii i radioterapii. Kiedy byłem w bibliotece, w dziale książek psychologicznych moje oczy zwróciły uwagę na tę grubiutką książeczkę, którą postanowiłem wypożyczyć, a którą przeczytałem w ciągu jednego dnia.

Zbudowana jest z 50 - u lekcji, w których Autorka przeplata własne doświadczenia z doświadczeniami innych ludzi. Przywołuje swoje modlitwy, afirmacje, wspomnienia z lat dziecięcych , szkolnych, czasu studiów i czasu małżeństwa.

Pokazuje nam, że nasz los zależy tylko od nas samych. Zazwyczaj omijam poradniki, jednak ten jak wspomniałem przykuł moją uwagę w bibliotece tytułem wyglądem.

Regina Brett to znana amerykańska felietonistka, prowadzi też audycje radiowe.

Pochodzi z wielodzietnej rodziny, jako nastolatka zmagała się z alkoholem, wcześnie też została samotną matką. Kiedy miała 40 lat poznała mężczyznę swojego życia i została mężatką, bardzo szczęśliwą mężatką.

Nie jest to "płytki" poradnik na jakie często natrafiamy w bibliotekach i księgarniach właśnie. Czuć tu "iskrę bożą". Jest bardzo głęboki, a  Autorka pisze sercem.

Z całego serca polecam wszystkim ten poradnik.

wtorek, 17 lipca 2018

Julian Barnes Historia świata w dziesięciu i pół rozdziałach

Okładka książki Historia świata w dziesięciu i pół rozdziałach Książkę przeczytałem bardzo szybko, ale jest dość specyficzna w odbiorze. W każdym rozdziale mamy odniesienia do Arki Noego.

Książka ta przypomina mi dzieła Umberto Eco. Lektura jest specyficzna. Typowy postmodernizm. Wszystko krąży wokół wiary i Boga. Czytając książkę mamy wrażenie mocowania się z czymś silniejszym od nas. Tak, typowy postmodernizm napisałem? Przypominam sobie postmodernistyczne opowiadanie Umberto Eco - "Relacja z odkrycia Ameryki". Tutaj jest podobnie. Opowiadanie otwiera Potop i Arka Noego. Potem najbardziej spodobał mi się sąd nad kornikami które toczyły mały drewniany wiejski kościół, i cały proces im wydany.

Książka Juliana Barnesa przypomina dorobek historycznej francuskiej szkoły Annales, która - winienem jest to czytelnikom wyjaśnić - kładła nacisk nie na historie wielkich ludzi, nie na historię wielkich państw, ale na historie zwykłych ludzi i zwykłą codzienność.

Mamy tutaj tragedię, mamy tutaj komedię. Jak wspomniałem, ta książką, ten zbiór opowiadań to czysty postmodernizm. Przeczytałem szybko, z dużą uwagą.

Zachęcam do lektury, nie zawiedziecie się z pewnością.

poniedziałek, 16 lipca 2018

Javier Sierra - Bramy templariuszy

Okładka książki Bramy templariuszy  Książkę przeczytałem w ciągu jednego dnia, tak dobrze jest napisana. Akcja toczy się równolegle i w średniowieczu i w czasach współczesnych.

No ale może dla mnie była idealna , bo jestem historykiem z wykształcenia?

Nowoczesne satelity przeplatają się tutaj z magią,  siły dobra z siłami zła. Mnóstwo jest odniesień do starego testamentu

Ale i do książki mam zastrzeżenia: mogłaby być o wiele dłużsża, postacie niektóre są nieco papierowe. Odnoszę wrażenie, że książkę można było inaczej napisać, rozwinąć niedokończone związki.

Tak więc rekomenduję tę książkę na jeden lipcowy wieczór. A skończywszy czytać, chciałoby się rzecz : mogłoby być tego więcej.


niedziela, 15 lipca 2018

Bram Stoker - Drakula

Okładka książki Dracula I jak tu recenzować taką klasykę ? Zachłysnąłem się Drakulą. Obejrzałem chyba do tej pory wszystkie filmy, a co roku, przed świętem Wszystkich Świętych urządzam sobie w Halloween na komputerze mały seans filmowy, oglądam właśnie Drakulę w dodatku jeszcze Nosferatu.

A więc zasada: najpierw film a potem lektura: tak to u mnie jest. Książkę zaś przeczytałem w ciągu dwóch dni.Skonstruowana jest w formie pamiętników głównych bohaterów. I tak mamy pamiętnik Jonathana Harkera, młodego i naiwnego jeszcze prawnika, który wyrusza do Transylwanii ("Zalesia" w dosłownym przekładzie") by sfinalizować kupno przez hrabiego Drakulę kilku posiadłości w Londynie. Mamy nieco pensjonarskiego zapiski Lucy Westenra i narzeczonej Jonathana Miny. Mamy zapiski psychiatry dr Sewarda. Taka forma jaką przyjął Stoker jest świetna.

A tutaj mała ciekawostką: słowo wampir pochodzi z prasłowiańskiego "wąpierz". Bo to my chyba byliśmy kolebką tych dzieci nocy.

Chylę czoła przed tłumaczem: oddał on z pewnością piękno oryginału.

Będę Was zachęcać gorąco do lektury tej książki, jest to książka, którą bardzo szybko się czyta, a tym bardziej warto ją przeczytać, wiedząc, ile jest ekranizacji jej dostępnych na filmowym rynku.



piątek, 13 lipca 2018

Marek Rybarczyk - Tajemnice Windsorów

Tajemnice Windsorów

Jestem prawdziwym maniakiem Windsorów i książkę przeczytałem w ciągu jednego popołudnia. Książka została skonstruowana tak, by nam się ją dobrze czytało.

Marek Rybarczyk był korespondentem TVP w Wielkiej Brytanii. Ale książka ta miesza obiektywizm z ploteczkami. Mam do niej zastrzeżenia: wydaje mi się, że Autor pisze nieco pod publiczkę. Mamy więc obok rzetelnych dziennikarskich faktów różne plotki, zwłaszcza te o ekscesach seksualnych Windsorów.

Mamy dywagacje na temat księcia Karola - najdłuższego bezrobotnego w historii dynastii, czekającego na swoją kolej. Doczeka się czy się nie doczeka? Dywaguje Autor. Być może to William przejmie koronę ?

Niemniej, książka jest takim misz-maszem: obok rzetelnych dziennikarskich informacji są rzeczy pikantne. Ale fakt, czyta się ją bardzo szybko. Jak wspomniałem, połknąłem ją w jeden dzień.

Gorąco zachęcam do lektury, Autor bowiem zrobił wszystko, by wpuścić nas za kotary szczelnie osłaniające brytyjską monarchię. Polecam !


środa, 11 lipca 2018

Elżbieta - Złoty wiek - Tasha Alexander

Znalezione obrazy dla zapytania elżbieta złoty wiek Książkę przeczytałem w ciągu jednego dnia. Opowiada ona o codziennych zajęciach królowej Elżbiety Wielkiej. Książka została napisana na podstawie serialowego scenariusza.

Większość wydarzeń koncentruję się na Elżbiecie, Raleighu oraz ukochanej dwórce Bess, imienniczki Elżbiety. Książka wciąga od pierwszych stron, a dla mnie była to nie lada gratka, bo pasjonują mnie kobiety w strukturach władzy. Mamy obraz bardzo silnej kobiety, która odrzuca zalotnika za zalotnikiem, i chyba dobrze robi, bo czy dzieląc z kimś władzę byłaby równie skuteczna, co pozostając panną? Losy Elżbiety pasjonują wszystkich w Europie. Ta rudowłosa monarchini nie miała przed sobą równych. Władała stanowczo, była zdecydowana, a w chwili zagrożenia przez hiszpańską Armadę sama stanęła w pancerzu do walki. Kochał i ubóstwiał ją lud. Miała indyferentny stosunek do religii - śmiało mawiała , że najważniejszy jest Chrystus, a reszta to nic nie znaczące rozważania filozoficzne. Musiała wydać wyrok śmierci na swoją kuzynkę Marię Stuart, co ciężko odchorowała; paradoksem będzie, że to syn Marii, Jakub Stuart po śmierci Elżbiety odziedziczy tron.Postaci Elżbiety nie trzeba nikomu przedstawiać.

Książka napisana sprawnie, czyta się jednym tchem. Gorąco zachęcam do lektury, zwłaszcza urlopowiczów  - sporo wyniesiecie z tej lektury, gdyż oddana jest w niej kwintesencja całej Elżbiety.
Kobiety królowej, która przede wszystkim do końca pozostała kobietą.

poniedziałek, 9 lipca 2018

Stos biblioteczny

Na poprzednim blogu była tradycja zamieszczania nabytków bibliotecznych, do której teraz wracam. A oto co wypożyczyłem:
1. Julian Barnes - Historia świata w dziesięciu i pół rozdziałach
2. Z. Wójcik - Jan Kazimierz Waza
3. Tasha Alexander - Elżbieta - Złoty Wiek
4.Maja Lidia Kossakowska - Żarna niebios
5. Marek Rybarczyk - Tajemnice Windsorów
6. James Rollins - Mapa trzech mędrców.

Tak więc historia miesza się z fantastyką, co jest chyba kwintesencją tego bloga. Po Maję Lidię Kossakowską sięgnąłem, mając w pamięci fenomenalną "Rudą Sforę", czytaną gdzieś w 2014 roku i recenzowaną na poprzednim blogu. A czy Wy widzicie tutaj coś dla siebie?

piątek, 6 lipca 2018

E.E. - Olga Tokarczuk

 Znalezione obrazy dla zapytania E.E. - Olga Tokarczuk
Książkę przeczytałem na swoim Kindle Paperwhite w ciągu dwóch dni. Jest to opowieśc o nastoletniej Ernście, mieszkającej we Wrocławiu u progu XX - go wieku, w niemiecko - polskiej rodzinie.

Rodzina ta, zamieszkująca olbrzymie piętro we wrocławskiej kamienicy jest wielodzietna, i z pozoru dosyć zwykła. Poza tym, że raz na jakiś czas w domu rodziców Ernsty odbywają się spotkania z wywoływaniem duchów.

Pewnego dnia młodziutka Ernsta podczas rodzinnego obiadu widzi ducha swego przodka, po czym mdleje. I od tego czasu będzie przewodniczyć rodzinnym seansom spirytystycznym, będąc jednoczęsnie bacznie obserwowana przez rodzinnego lekarza Lowe. Na seanse przychodzą oprócz dalszych krewnych także znajomi i przyjaciele państwa Ernstów.

Ciekawa to lektura. Początek XX - go wieku, Wrocław bardziej już niemiecki, aura tajemniczości, tajemnice ludzkiej psychiki, pierwsze sukcesy psychoanalizy.

Nie zawiodłem się na prozie pani Olgi, i żałuję, że tak późno przeczytałem E.E. Portrety bohaterów są namalowane krwiście, każdy jest tutaaj w sumie bohaterem pierwszoplanowym.

I ta biedna Ernsta, której zdolności mediumiczne poddawane są badaniom pewnego dnia w medycznym laboratorium.

Opowieść o dojrzewaniu, opowieść o niemieckim Wrocławiu, opowieść o tajnikach ludzkiej psychiki - to wszystko zagrało w tej książce.

Zachęcam do lektury.

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Agnieszka Steur - Wojna w Jangblizji W Tamtym Świecie

Okładka książki Wojna w Jangblizji W Tamtym Świecie Są takie cudowne opowieści, co do których wraca się z przyjemnością. Agnieszka Steur, moja internetowa znajoma, jest Autorką trylogii "Wojna w Jangblizji".

Z przyjemnością powróciłem do lektury, a czytając wyobrażałem sobie, że mieszkam w Podpaństwie (ach ta doskonała mapka Jangblizji umieszczona na końcu książki!).

Jangblizja to państwo, w którym rozpętała się wojna. Królowa Zara zostaje umieszczona w więzieniu za sprawą sprawczyni wojny - Szmaragdowej Pani. Do naszego świata zaś udaje się uciec dwójce jej dzieci - Nanie i Roanowi. Zetkną się oni z zupełnie nieznaną cywilizacją: gdzie je się mięso, gdzie jest pełno agresji i zupełnie innych wyzwań niż w ukochanej acz rozmaitej Jangblizji.

Agnieszka stworzyła wspaniałe uniwersum. Mamy pełno odezwań do ekologii, równości w traktowaniu się istot, do współdziałania w obliczu zagrożeń. I książkę bardzo szybko się czyta. Dla mnie stanowiła niezwykły relaks.

Nie jest to tylko książka dla młodzieży. Dorosłym też ją śmiało mogę polecić.

Ta książka to kawał dobrej roboty. I świetne uniwersum, i nakreślone postaci, i bieg zdarzeń - to wszystko zapiera dech w piersiach. A ja tymczasem zabieram się za lekturę drugiego tomu.

Serdecznie Polecam !


sobota, 23 czerwca 2018

Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory listy na wyczerpanym papierze

Listy na wyczerpanym papierzeWspaniała to lektura. Agnieszki Osieckiej chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, podobnie jak Jeremiego Przybory. Książka zawiera nieopublikowaną korespondencję tych dwojga wspaniałych twórców z lat 1964 - 1966.

Wydanie jest wspaniałe. Pełne zdjęć obydwojga Autorów, pełno zabawnych listów, anegdot, pełno żartów i żarcików. Do książki mamy załączoną płytę CD.

Książka mnie bardzo zrelaksowała, a czytałem ją przerwami.

Dwoje poetów - On już nieco starszawy, dystyngowany Pan, Ona - młoda i miejscami szalona. Mogła sobie pozwolić na zjeżdżenie Europy, co w latach 60-tych było niewątpliwym rarytasem.

Mieli romans, ja wiem, czy skrzętnie czy nieskrzętnie ukrywany? Listy tylko to potwierdzają. Obydwoje byli wspaniałymi poetami, ich teksty rządzą duszami wrażliwych ludzi i dzisiaj. Co by było, gdyby tak listy gdzieś się zawieruszyły ? Na szczęście tak się nie stało, i dostaliśmy naprawdę wspaniałą książkę.

Serdecznie polecam !

niedziela, 17 czerwca 2018

Resortowe dzieci. Media - Dorota Kania, Jerzy Targalski, Maciej Marosz.

Okładka książki Resortowe dzieci. Media Książkę przeczytałem w ciągu trzech dni, był to nabytek biblioteczny. Na co dzień trzymam się z dala od polityki, i jako historyk staram się być apolityczny.

Książka została napisana przez prawicowych dziennikarzy. Opowiada o tytułowych "resortowych dzieciach" - ludziach znanych z radia i telewizji, których rodzice byli w PRL - u prominentami.

Między innymi sporo miejsca poświęcono mojej ulubionej dziennikarce - Monice Olejnik. Książka wcale nie zmieniła mojego stosunku do niej - bo sama Pani Monika zaczynała przecież od zera jako dziennikarka.

Planowanych jest pięć tomów. Ten jest tomem pierwszym. I sam się tutaj zastanawiam, kto jest kim na polskim rynku wydawniczym, i w polskich mass - mediach po 1989 roku.

Książka warta przeczytania, niech Was nie znudzą przypisy i liczna bibliografia. Mimo swej prawicowości, książka jest dość rzetelna. Ale czy odkrywa ona jakieś tajemnice? Myślę, że dla tych, którzy wychowali się w PRL-u (a ja jestem rocznik 1982, kiedy upadł PRL miałem 7 lat) nie będzie jakimś zaskoczeniem.

Ale przeczytać warto.

sobota, 16 czerwca 2018

Orhan Pamuk - Stambuł. Wspomnienia i miasto.

Okładka książki Stambuł. Wspomnienia i miasto Jest to / było moje pierwsze spotkanie z prozą tego wybitnego tureckiego prozaika. Opowieść mnie zupełnie oczarowała.

 Proza jest niespieszna, pełna impresji, opowieść toczona jest okraszona licznymi cennymi biało - czarnymi fotografiami. Orhan Pamuk to dla mnie turecki Proust.

Książka jest biografią. I tak widzimy Orhana jako dziecko, niemowlę prawie, wiek dorastania i wiek dojrzałości. Jak wspomniałem, proza jest niespieszna, mamy tutaj cenną sagę rodziny, bogatej tureckiej rodziny, żyjącej nad Bosforem od niepamiętnych czasów, we własnej kamienicy.

Po trochu proza Orhana Pamuka przypomina mi prozę Olgi Tokarczuk, może to ze względu na "domowość" prozy ? Sam nie wiem, ale na lekturę książki wystarczyły mi zaledwie dwa popołudnia.

Tym razem był to nabytek biblioteczny. Orhan Pamuk mnie całkowicie zaczarował. Teraz z pewnością sięgnę po jego inne pozycje. Jeśli szukacie czegoś o tym wspaniałym mieście, tak bardzo rozmaitym, będącym łącznikiem między Europą a Azją, bardzo rozwarstwionym społecznie, jesli kochacie Wschód, Orient i podróże, to ta książka jest dla Was. Serdecznie polecam !


środa, 13 czerwca 2018

Neil Gaiman - Księga cmentarna

Okładka książki Księga cmentarna Książkę pochłonąłem w ciągu dwóch dni. Jest to/było moje pierwsze spotkanie z prozą Pana Gaimana. Młode małżeństwo zostaje zamordowane, ale mordercy udaje się uciec mały chłopiec, Nick. Trafia on na cmentarz , gdzie zmarli postanawiają go wychować.

Książkę bardzo szybko się czyta, ja korzystałem z e booka. Nick uczy się życia od umarłych, ale z normalną szkołą dla nastolatków też będzie mieć do czynienia.

Jak wspomniałem, książkę szybko się czyta. Jest wprawdzie skierowana do Czytelnika starszego, ale i dla dorosłych lektura - tak jak dla mnie była nie lada gratką. Pomieszane światy: żywych i umarłych, doskonałe zwroty akcji, dziecięca i nastoletnia przyjaźń - to wszystko udało się Autorowi, który stworzył świetne czytadło, na kilka letnich wieczorów.

Warto przeczytać !

niedziela, 10 czerwca 2018

Królowa - Elzbieta Cherezińska

 Królowa
No, to drugi tom doskonałej sagi o Świętosławie już za mną. Czytało się go jak poprzedni, jednym tchem. "Królowa" jest kontynuacją "Hardej", a dla mnie jako historyka z wykształcenia takie opowieści są po prostu wymarzone.

Jestem zafascynowany twórczością Pani Elżbiety. Znów doskonała książka, znów doskonałe odniesienia, zakorzenienie w historii. I znów mamy tak zwany wielogłos, każda z postaci ujawnia z osobna swój stan wewnętrzny.

 Czytając powieść odnosi się wrażenie, że jest się naocznym świadkiem opisywanych wydarzeń. I w dodatku jest to podlane dobrym sosem fantastyki. O Świętosławie niewiele wiadomo, najwięcej o niej jest w sagach skandynawskich. Sama Autorka wspomina w podziękowaniach, o współpracy z wieloma historykami. Ramy chronologiczne "Królowej" to okres od wygnania jej przez męża Svena z Danii, po zdobycie przez jej syna Knuta Anglii. Świętosława to wszak królowa Danii, Norwegii, Szwecji i Anglii.

Można pisać wiele peanów. Ale mnie ta książka naprawdę się spodobała. czytałem e booka na swoim Kindle. A teraz czas zmierzyć się z "Turniejem cieni".

Gorąco zachęcam do lektury !

Na końcu książki mamy doskonałe drzewa genealogiczne.



Mini stosik biblioteczny.

Zachęcony przez innych, i kontynuując tradycję pierwszego bloga Imperium Lektur, pisanego pod nickiem prosperiusz, wracam do wrzucania zdjęć stosików. Oto zdobycze biblioteczne sprzed tygodnia. Philippa Gregory - jestem w końcu historykiem , i za namową Agnieszki z Krainy Czytania, już raz czyniłem podchody do tej książki. Teraz zamierzam ja przeczytać w całości. Philippa Gregory - Klątwa Tudorów. Druga książka z ministosiku to Bursztynowy rycerz autorstwa Katherine John. Uwielbiam bowiem i fantastykę i reportaż, i historię. A jutro kolejna wyprawa do biblioteki. Szkoda, że przespałem Noc Bibliotek. A czy Wy widzicie tu coś dla siebie ? Pozdrawiam w to gorące niedzielne przedpołudnie, jardian.

środa, 6 czerwca 2018

Szpiedzy Mossadu i tajne wojny Izraela - Dan Raviv i Yossi Melman

Szpiedzy Mossadu i tajne wojny Izraela - Raviv Dan, Melman Yossi Tematyka Bliskiego Wschodu jako historyka niezmiernie mnie interesuje. Ale po lekturze pewnych książek raczej trudno się zdecydować na wycieczkę chociażby do Izraela. Bo chodzi tutaj o bezpieczeństwo podróży.

Książkę przeczytałem jednym tchem. Jest bardzo ciekawie napisana.

Mossad to najsłynniejsza agencja wywiadowcza świata, żartując można powiedzieć (nie do końca moja opinia), że najlepszy wywiad na świecie posiada Watykan. Mossad kojarzy chyba każdy, tak jak kojarzone są dobrze MI6 czy CIA.

Ale to chyba Mossad, powołany do chronienia tak małego i otoczonego zewsząd wrogami państwa, jest chyba najlepiej rozpoznawany na świecie. Książka przybliża największe sukcesy, ale i największe wpadki tej organizacji wywiadowczej.

 Język jest idealny, ułatwia on lekturę. Książkę czyta się jednym tchem, bardzo dobrze zostały skonstruowane poszczególne rozdziały. Książka odsłania sposoby działania Mossadu, jego strukturę i sposoby działania.

Wiele akcji tutaj opisywanych mogłoby stać się kanwą niejednego filmu sensacyjnego. Izrael to wprawdzie państwo demokratyczne, ale ze względu na sytuację geopolityczną obowiązuje tu na przykład obowiązkowa służba wojskowa, zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Życie codzienne w Izraelu, to życie w nieustannym napięciu.

Śmiało mogę polecić książkę wszystkim zainteresowanym działalnością agencji wywiadowczych świata, zainteresowanych tematyką Bliskiego Wschodu, jak i wszystkim tym, którzy chcą poznać, jakie to małe bliskowschodnie państwo podejmuje działania, by chronić życie swoich obywateli.

piątek, 1 czerwca 2018

Michael Talbot - Holograficzny Wszechświat


Książkę przeczytałem w ciągu jednego dnia. Tak się składa, że akurat jestem historykiem, humanistą, ale przyrodnikiem także. Tak więc wszelkie pogranicza nauk, jakie mamy tutaj, w tej książce nie są mi obce. Autor udowadnia, że nasz świat nie jest prawdziwy, jest tylko hologramem produkowanym przez nasze mózgi.

Wyjaśnia fenomen cudownych uzdrowień - oto przykład który mnie zainspirował - "Był Pan X, miał guza gardła. Poddawano go naświetlaniom, jednak, jednocześnie wpajano mu, że każda cząstka emisyjna zabija komórki nowotworowe które następnie rożnymi drogami są wydalane z organizmu. Pan X wyzdrowiał".

Ta książka opisuje pogranicza takich nauk jak fizyka, medycyna, psychologia, parapsychologia, religia. Nie tylko mózg działa jak hologram - jak hologram działa również świadomość każdego z nas.

A mieliście może kiedyś tak zwane świadome sny ? Bo ja miałem! I byłem w jednym z nich dyrektorem Teatru Juliusza Słowackiego w Krakowie. Fantastyczna to rzecz móc pokierować własnym snem. O tym tez jest ta książka.

Niech Was nie przeraża "kwantowy" język pierwszego rozdziału, jest on zupełnie do strawienia. Książka ta, w naszym XXI wieku jest niezwykle potrzebna. Jak wspomniałem już, ociera sie o rozmaite nurty nauki, o rozmaite pogranicza. Ale teraz tylko komparatystyka, czyli badania na styku kilku dziedzin jednocześnie, są w stanie nam bardziej objaśnić otaczający nas świat, no i wszechświat.

W książce mamy ogrom przypadków cudownych uzdrowień, niewyjaśnialnych uzdrowień. I to właśnie wszystko stara się tłumaczyć "Holograficzny wszechświat". Jesli chcecie, by Wasze oczy szerzej sie otwarły na to, co dzieję się na świecie - to zachęcam do tej lektury.

Naprawdę warto!
Wiara to potęga!

poniedziałek, 28 maja 2018

Jerzy Topolski - Historia Polski

Znalezione obrazy dla zapytania historia polski jerzy topolski Ciekawa ta książka. Nie liczy wiele stron i jest podstawowym kompendium na temat historii naszej Ojczyzny. Do szczegółowszych publikacji odsyłam gdzie indziej. Jest to zwięzła próba przedstawienia dziejów naszego kraju od prehistorii aż po dzień dzisiejszy. Proporcje jakie Autor zawarł są idealny: militaria, wojsko, wojny, kultura, polityka, sztuka, życie codzienne. Ja jako historyk jestem bardzo zadowolony z tego dziełka. Bo to historia Polski w pigułce. Przeznaczona jest nie tyle dla historyków - bo dla nich tam jest za mało, ale dla osób, które chcą przyswoić/przypomnieć sobie tajemne zakręty historii naszej Ojczyzny. W gruncie rzeczy jest to streszczenie historii naszego kraju. Ale ta wiedza, podana przez Autora w pigułce, inspiruje do sięgania po więcej i więcej, czyli jest punktem wyjścia do obszerniejszych publikacji. Rekomendują ją zwłaszcza uczniom szkół średnich, przygotowujących się do matury z tego pięknego przedmiotu. Serdecznie zachęcam do lektury !

czwartek, 24 maja 2018

Szeptucha - Katarzyna Berenika Miszczuk

Pochłania się to dziełko błyskawicznie. Lektura zajęła mi niespełna kilka godzin. Mamy tutaj historię alternatywną: Polska XXI wieku, a Mieszko tysiąc lat wcześniej nie przyjął chrztu. A państwo przetrwało. Tytułowa szeptucha to Gosia Brzózka, absolwentka uniwersytety medycznego, którą staż podyplomowy czeka na wsi pod Kielcami. Problem jest jeden: warszawianka przywykła do życia w wielkim mieście, obawia się bakterii, drobnoustrojów i kleszczy. Poza tym nie wierzy w żadne słowiańskie i prasłowiańskie zabobony. Co ją czeka na stażu podyplomowym? Tego dowiecie się z tej fantastycznej dosłownie książki. Tutaj pochwała dla Autorki - bo niewielu polskich autorów sięga po naszą rodzimą mitologię, a tak naprawdę jest po co. Czy czytelnicy i odbiorcy kultury świata wiedzą, że słowo "wampir" jest pochodzenia prasłowiańskiego i pochodzi od słowa "wąpierz"? Główna bohaterka podbiła moje serce. Mamy więc historię alternatywną typu: "co by było gdyby" - no i jest ! Mieszko nie przyjmuje chrztu, a państwo, polskość przetrwała. Rekomenduję tę lekturę na wiosenne, ciepłe wieczory. Nie zawiedziecie się na tej książce, dostarczy Wam on naprawdę bardzo dużej dawki humoru. Polecam !

sobota, 19 maja 2018

Czerwona księżniczka - Dariusz Kortko, Judyta Watoła

Książkę przeczytałem drugi raz po dwuletniej przerwie. Zapewniła mi głęboki relaks na kilka godzin. Książkę wydało wydawnictwo Agora SA.
Profesor Ariadna Gierek - Łapińska to postać już niemal mityczna. Jest już legendą polskiej i światowej okulistyki.
Książka rysuje nam dwa obrazy profesor Gierek: pierwszy obraz, to ten stworzony przez nią samą, a drugi obraz to obraz utkany przez jej konkurentów, zawistników, wrogów. W internecie można napotkać zarówno peany wychwalające tę książkę jak i mnóstwo hejtu. Młoda Ariadna zapowiadała się na świetną malarkę. Jednak jej ojciec, bardziej pragmatyczny niż córka stwierdza pewnego dnia, że i owszem, jej obrazy są dobre, ale będą miały zbyt za jakieś...200 lat. Kieruje córkę do Wojewódzkiego Urzędu Pracy i nakazuje zapytać o deficytowe specjalizacje w medycynie. Ariadna to czyni, dowiaduje się że takowymi są anestezjologia i okulistyka. Podejmuje więc decyzję. Za namową ojca startuje na medycynę. Studia są ciężkie, całe dni i noce to wieczne wkuwanie, czasu brak. Czasy ciężkie, Ariadna na zajęciach z farmakologii razem z przyjaciółka po kryjomy wyrabiają krem nawilżający do twarzy. Za oblany jeden egzamin można wylecieć z uczelni. W końcu w jej życiu pojawia się Adam Gierek. Syn prominenta. Ariadna zgadza się na ślub z nim, nieświadoma roli swej teścia w życiu politycznym kraju. Koleżanki są wniebowzięte, uświadamiają Ariadnę, jaki los ją czeka. Ariadna decyduje się na specjalizację z okulistyki. Zwierzchnicy szybko ustawiają ją do pionu. Ma być punktualna, mimo statusu teścia i małego dziecka. Szybko zaczyna piąć się do góry. Nawet Gierka nie musi o nic prosić. Samo nazwisko, jakie nosi po ślubie, otwiera jej wszędzie drzwi. Uparta, zdecydowana, mądra - szybko zaczyna odnosić sukcesy. Zaczyna celować w mikrochirurgię oka. Lata do Moskwy, by podpatrzeć największe w bloku sowieckim na tym polu osiągnięcia. W pracy jest bardzo sprawiedliwa: tak samo traktuje salowe, pielęgniarki, jak i personel lekarski. Jej klinika bardzo szybko staje się popularna na cały kraj, i to z całego kraju codziennie przyjeżdżają setki pacjentów. Córka Stasia, która nosi imię na cześć teściowej Ariadny, też w końcu wybiera medycynę, ale zmuszona jest do studiów w Niemczech, gdyż Śląska Akademia Medyczna jest pod silnym wpływem Solidarności, a teść właśnie zakończył karierę polityczną.
Wiemy, co doprowadziło do upadku Panią Profesor. Był to alkohol. W książce próbuje się usprawiedliwiać, mówiąc, że jeśli pije lekarz - mężczyzna to jest to tolerowane, ale jeśli łapie się na tym lekarkę to już jest dramat. Nie podzielam zdania Pani Profesor. W końcu jej kariera dobiega końca.
Ksiązkę jak wspomniałem bardzo szybko się czyta. Zapewni Wam relaks na jeden wieczór. Jest pełna mnóstwa ciekawostek i anegdot, a to wszystko na szerszym, zarówno politycznym tle jak i ukazanym życiu codziennym. Fakt faktem, Pani Profesor pomogła tysiącom istnień ludzkich, jednak przegrała walkę sama ze sobą, sięgając po alkohol.
Gorąco zachęcam do tej lektury.

sobota, 12 maja 2018

Nikt się nie dowie - Barbara Delinsky.

Okładka książki Nikt się nie dowie Książka jest idealnym odstresywaczem. Połknąłem ją dosłownie w ciągu kilku godzin. Barbara Delinsky to amerykańska Autorka. Jej książki trafiają na listę bestsellerów New York Timesa. Jest bardzo popularna na całym świecie. Książki są tłumaczone na wiele języków świata.

 W deszczową noc dochodzi do wypadku. W samochód, którym jadą w deszczowy wieczór Deborah i jej córka Grace, uderza mężczyzna. Okazuje się nim być nauczyciel historii Grace. Matka bierze odpowiedzialność na siebie, tym bardziej, że odebrała córkę z zakrapianej alkoholem imprezy. A Grace ma warunkowe prawo jazdy. Deborah zaś jest krótko po rozwodzie.

To jest naprawdę idealne czytadło na popołudnie bądź na wieczór. Książka idealnie oddaje i buduje napięcie, w tym konstrukcja świata wewnętrznego bohaterów jest skomplikowana. Co by było , gdyby Grace wtedy nie piła ? Co by było, gdyby Deborah nie wzięła odpowiedzialności na siebie ?

Książkowy język jest bardzo prosty, wręcz niezobowiązujący, ale to idealny klimat dla czytadła, które ma nam zapewnić rozrywkę na jedno popołudnie bądź jeden wieczór. Wszędzie, w całej książce widać to, że Barbara Delinsky ma licencjat z psychologii oraz magisterium z socjologii.  Dziełko to zawiera także genialnie zbudowane dialogi.

Polecam !






wtorek, 8 maja 2018

Właśnie Izrael - Eli Barbur, Krzysztof Urbański.

 
Książkę przeczytałem jednym tchem. Izrael jest nam, Polakom, bardzo bliski, jako że Żydzi stanowią część naszej skomplikowanej historii. Książka została skonstruowana w taki sposób, że bardzo szybko się ją czyta. Mamy sporo o wojskowości - intifadach, o życiu codziennym współczesnych Żydów, a to wszystko na szerokim tle historycznym. Izrael powstał w 1948 roku z brytyjskiego terytorium mandatowego. Od początku swojego istnienia prowadzi walkę o swój byt. Otoczony nieprzyjaznymi sąsiadami - przypomina oblężoną twierdzę. W książce mamy mnóstwo ciekawostek. I tak na przykład - historię zakładania kibuców, ich życie codzienne i przyszłość, dlaczego Izrael nie ma pisanej konstytucji, historię zakładania państwa Izrael, zderzenia tradycji z nowoczesnością - bo jak to jest, że w kraju gdzie ortodoksi mają tak wiele do powiedzenia, pary kochające inaczej mogą adoptować dzieci? Przypomina mi się zwyciężczyni Konkursu Piosenki Eurowizji z 1998 - Dana International. Książka zbudowana została tak, byśmy w sumie z poziomu codzienności poznali Izrael współczesny, ale i ten tradycyjny. Ciężko jest żyć w Izraelu - wprawdzie klimat jest cudowny, jednak zagrożenie terroryzmem jest wciąż olbrzymie. Nie żałuję tej lektury, a jej przeczytanie zajęło mi dosłownie kilka godzin. Serdecznie polecam !

niedziela, 6 maja 2018

Pasja według Einara - Elżbieta Cherezińska.

Znalezione obrazy dla zapytania pasja wedlug einara Książkę przeczytałem w ciągu dwóch dni. Jest częścią cyklu Północna Droga. Einar z Vikny jest ochrzczonym wikingiem, którego to ojciec był pogańskim kapłanem. Śledzimy tutaj proces ścierania się dwóch religii: tradycyjnej, pogańskiej Wikingów oraz nowej zupełnie na Północy - chrześcijańskiej. Książkę bardzo dobrze sie czyta. Utkana jest z tradycyjnego dla prozy Cherezińskiej wielogłosu - poznajemy bardzo dokładnie życie wewnętrzne bohaterów. Einar jednak średnio zaskarbił sobie moją sympatię. Jest mnichem, który kocha kobiety. A nade wszystko kocha rodzinną, ojczystą Norwegię. Przeszedł w życiu sporo - wychowywał się bez rodzonej matki, która zastępowały służące będące jednocześnie kochankami jego ojca. Mamy w książce szczegółowo opisany jego nowicjat w brytyjskim klasztorze, gdzie reguła benedyktynów nie pozostawia młodym adeptom chrześcijaństwa wiele wolnego czasu na wewnętrzne przemyślenia. Ksiązkę jednak bardzo szybko się czyta. Polecam wszystkim rozkochanym w średniowieczu, zwłaszcza tym północnym.

niedziela, 29 kwietnia 2018

Harda - Elżbieta Cherezińska

Znalezione obrazy dla zapytania Harda - Elżbieta Cherezińska Książkę przeczytałem jednym tchem. Uwielbiam wszystko, co wychodzi spod pióra Pani Elżbiety Cherezińskiej. Tytułowa Harda to córka księcia Mieszka Pierwszego oraz księżnej czeskiej Dobrawy. Siostra rodzona Bolesława Chrobrego. Na imię miała Świętosława. Tutaj mamy sporną rzecz, mianowicie okres w którym toczy się fabuła powieści jest bardzo słabo udokumentowany źródłowo. Ale Pani Ela radzi sobie z nim tradycyjnie bardzo dobrze. Czerpie sporymi garściami z sag skandynawskich. Świętosława już od małego dziecka jest harda. Dojrzewa w czasach, gdy religia umarłego Boga szerzy się w młodym kraju, jakim jest Polska. Wcześnie osierocona przez Dobrawę, nienawidzi macochy, niemieckiej byłej mniszki Ody. Akcja powieści rozpoczyna się w momencie, w którym Mieszko postanawia przyjąć chrzest, a kończy się w roku 997. Kontynuacją narracji jest czytana przeze mnie obecnie "Królowa". Według mnie książka jest prawdziwym arcydziełem. Podobnie jak w przypadku Odrodzonego Królestwa mamy zastosowany wielogłos, który pozwala nam bardzo łatwo wniknąć w myśli i świat wewnętrzny bohaterów. Książkę możemy podobnie jak większość twórczości Pani Elżbiety zaliczyć do zarówno prozy historycznej, jak i do fantastyki. Autorka te dwa gatunki mistrzowsko łączy w sobie bez problemu. Wychodzi jednym słowem arcydzieło, którego lektura bardzo wciąga. Świętosława to postać z krwi i kości, silna kobieta, której potomkowie mają w sobie krew Piastów. Książka jest idealna do czytania o każdej porze dnia i nocy. Chwała Bogu, mam podświetlany czytnik, więc książkę mogłem czytać i w nocy, i nad ranem. Sigrida Storrada - to postać z krwi i kości, której poznawanie uczyni Was drodzy Czytelnicy bardzo zadowolonymi, i przeniesie w czasy Wikingów jak wehikuł czasu. Zachęcam do lektury !