piątek, 3 lipca 2020

Adrian Tinniswodd - Brytyjska Monarchia od kuchni - "Literackie powroty"

Książkę tę w swoich zbiorach posiadam od blisko roku. Chętnie do niej wracam. Została wydana przez Wydawnictwo Bellona w 2019 - ym roku. A oto opis z tyłu książki:

Wiadomości z życia brytyjskiej rodziny królewskiej wciąż podbijają media, miliony osób na całym świecie codziennie śledzą z zainteresowaniem wszystkie doniesienia zza bram Buckingham Palace. Monarchowie nie gotują, nie nalewają sobie napojów ani nie ścielą łóżka. Szczodrze sponsorowany przez swoich poddanych brytyjski dwór zatrudniał rzesze kucharzy, pokojówek, lokajów, mamek, nianiek, ogrodników, sekretarzy i urzędników. Pielęgnowane przez stulecia rytuały dworskie miały na celu utrwalenie wizji monarchy jako osoby wyjątkowej, ważniejszej niż prezydenci czy milionerzy. A jak lepiej to osiągnąć , niż udowadniając , że przyziemne czynności nie przystoją monarsze. Na usługach królowej przez długi czas była choćby pomocnica, która podawała monarchini wachlarz w sypialni , nalewała wodę do mycia rąk i zdejmowała rękawiczki. Ale już wkładanie obuwia i zdejmowanie go było domeną paziów. Tak było przez wieki, tak jest również dziś. Nawet obecnie tysiące osób czuwają codziennie nad maksymalnym komfortem zaledwie kilkorga osób z rodziny królewskiej. Co ciekawe, z czasem liczba pracowników - dwór Elżbiety II zatrudnia dziś bowiem blisko 1200 osób. Podczas gdy jej babka, królowa Wiktoria - miała ich zaledwie "921.
 To tyle z tyłu książki . Publikacja liczy sobie 527 stron. Narracja ciągnie się od czasów Królowej Elżbiety Pierwszej aż do czasów najnowszych. Mnie najbardziej podobał się okres wiktoriański przedstawiony w tej książce - "klimaty te" są najbliższe mojemu sercu. Do tej książki wielokrotnie wracam. Można się w niej zatracić na cały dzień  - wieczór - noc. Polecam tę książkę wszystkim Czytelnikom Imperium Lektur 2. Nie zawiedziecie się. Bardzo przyjemnie i szybko się czyta.

26 komentarzy:

  1. Fajnie, że tak często wracasz do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również uważam, że epoka wiktoriańska ma w sobie urok i czar, który kusi i przyciąga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo w tej książce o niej. Jest przepiękna :)

      Usuń
  3. Skoro często wracasz do tej książki, jest to dla mnie wystarczająca rekomendacja, aby koniecznie po nią sięgnąć. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko dziękuję za komentarz. Polecam z czystym sumieniem. Musisz koniecznie przeczytać. Są też wątki psychologiczne - coś dla Ciebie. Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Polecę tę książkę osobie, która interesuje się m.in. właśnie tematem brytyjskiej monarchii. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za odwiedziny :) I za polecenie :)

      Usuń
  5. Hidtoria Wielkiej Brytanii to cos co mnie interesuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi ciekawie. Niby nie są to moje klimaty, ale czasami warto sięgnąć po coś innego, więc kto wie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet chętnie bym przeczytała tylko raczej tak na jesień, teraz wolę inne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem :) Na jesieni może się przydać :)

      Usuń
  8. Co prawda nie są to moje klimaty ale mimo wszystko mogłabym po nią sięgnąć.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli wracasz ciągle do książki, to musi być faktycznie świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To raczej nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam kilka pozycji o życiu brytyjskiej rodziny królewskiej. Tej jednak jeszcze nie ale chętnie po nią sięgnę. Interesują mnie takie ciekawostki:-) I te 572 strony! Lubię grube tomiszcza:-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń