sobota, 4 grudnia 2021

Królowa Bona - mała miniatura.

 Ilustracja

 

źródło zdjęcia :Wikipedia. Królowa Bona należy do postaci kontrowersyjnych w polskiej historii. Ambitna Włoszka, która po ślubie z Zygmuntem Starym w 1518 roku - szokowała polskich poddanych, zwłaszcza konserwatywną szlachtę. Któż nie pamięta słynnego serialu, kręconego w latach 80 tych ubiegłego wieku, z fenomenalną Aleksandrą Śląską w roli głównej ? Daty tutaj nie są ważne. Ognista Włoszka w kraju nad Wisłą spędziła wiele lat. Zachodziła często w drogę nie tylko magnaterii, ale i swemu małżonkowi, który bardzo często miał jej dość. Słynne "Presto, presto !" - szybko, szybko! - rozbrzmiewało w salach Zamku na Wawelu. W trudnych chwilach jej matka kazała się modlić do Świętego Mikołaja, patrona Bari. Niezbyt lubiana w Polsce, lubiła mawiać : "W waszym kraju dukaty leżą na gościńcach, wystarczy się jeno schylić, by je podnieść. Rozpieszczała swego jedynaka  - Zygmunta Augusta. Jednak ich drogi po śmierci Zygmunta Starego zaczęły się rozchodzić. Nienawidziła Habsburgów, chociaż to dzięki nim zasiadła na polskim tronie. Zwykła także mawiać : "Habsburgi - wszędzie oni. W Wiedniu, w Madrycie". Uwielbiała kuchnię południową  - i za jej sprawą pojawiła się w Polsce tzw. włoszczyzna. Nie było to życie w pełni udane. Przez biednych kochana, przez bogatych znienawidzona. Niesłusznie oskarżana o trucicielstwo, zmarła w Bari - otruta. Każdy jej krok przez opozycję był śledzony, także przez Habsburgów. Chciała "oskrzydlić" Habsburgów, poprzez mariaże matrymonialne, ale to się nie udało. Zygmunt August dwukrotnie brał za żony właśnie Habsburżanki - niestety - chore na padaczkę. Bona w serialu mówiła: dwa razy płakałam w życiu: raz , gdy poroniłam Olbrachta (polowała w ciąży na koniu w Niepołomicach), drugi raz - gdy wyjeżdżała do ukochanego Bari - "żeś brał za żony chore i bezpłodne". Małe podsumowanie: ambitna, władcza, pamiętliwa, i materialistka. Kochana, znienawidzona. Postać niejednoznaczna.

 

środa, 1 grudnia 2021

3 urodziny bloga - Imperium Lektur 2.

 

Blog tradycyjnie w grudniu obchodzi swoje urodziny. Jest kontynuacją bloga Imperium Lektur 1, który istniał w sieci w latach 2012 - 2016. Garść statystyk: 

Liczba obserwatorów : 72.

Liczba postów : 246.

Liczba komentarzy: 4315. 

Liczba wyświetleń od początku : 66 887 

Wejścia : z wielu stron świata, stał się troszkę blogiem międzynarodowym ;-) 

Dziękuję serdecznie wszystkim Czytelnikom i Polonii :-)

niedziela, 24 października 2021

Zachowaj sprawny umysł przez całe życie - Ian Robertson, Wyd. Rebis . { Książka Biblioteczna}

 Okładka książki zachowaj sprawny umysł przez całe życie Ian Robertson źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Pochłonąłem tę książkę w ciągu jednego dnia. Autor - Ian Robertson - jest irlandzkim profesorem psychologii. Książka niniejsza - ma następujący podtytuł: Praktyczne metody zwiększania możliwości twojego umysłu. Liczy sobie blisko 230 stron. Mamy mnóstwo w niej ciekawostek, na temat odżywiania, na temat zwiększania swojej produktywności. Bardzo wiele  - Autor przeznaczył na zagadnienia związane z mózgiem, neuroprzekaźnikami i jego pracą. Nazwał mózg jako najbardziej skomplikowane narzędzie we wszechświecie. Przez książkę łatwo się "brnie". Mamy w niej także mnóstwo tabelek, ćwiczeń. Publikacja ta w zasadzie jest przeznaczona dla nieco starszych odbiorców. I tutaj przypomniała mi się psychologia rozwojowa z czasu studiów : nigdy nie jest za późno na naukę czegoś nowego. Kładziony jest nacisk na zdrowe odżywianie, dietę, na ruch i świeże powietrze, na odpoczynek, ale także  - na "ruch" umysłowy  - między innymi na intensywną naukę języków obcych. Książka nie jest jednak cegiełką. Wydawnictwo znane, cenione. O ile na przykład jest sporo na temat picia wina - a ja jestem całkowitym abstynentem od 2017 roku (Autor pisze o jego delektowaniu się) - to na przykład o kofeinie mniej przychylnie się wypowiada. Polecam, pełna anegdot, ale i badań naukowych , ćwiczeń, eksperymentów.

sobota, 23 października 2021

Fast Languages - Szybka nauka języków obcych - Mateusz Grzesiak / nabytek własny - Empik/

 Okładka książki Fast Languages. Szybka nauka języków obcych Mateusz Grzesiak źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. 

Publikacja ta jest bardzo wartościowa - zakupiłem ją bodajże w 2021 roku ( na początku), przeczytałem na szybko raz  - i o niej zapomniałem. Następnie odkurzyłem ją dzisiaj - w trakcie bardzo aktywnego dnia. Dziś na zewnątrz blisko prawie dwie godziny, udało się ponownie szybko ją przeczytać. Zacznę od następującej rzeczy : w szkole podstawowej w drugiej klasie uczęszczałem na prywatne lekcje angielskiego - przyjeżdżał do nas nauczyciel tego języka. Opanowałem wtedy dźwięczny alfabet i kilka innych rzeczy. W szkole podstawowej - od piątej do ósmej klasy - uczyłem się rosyjskiego. W liceum - angielski przez cztery lata, a także intensywnie dość rosyjski - maturę ustną zdawałem właśnie z rosyjskiego,  - i  - co ważne - przez dwa tygodnie nie mogłem się przestawić na polski, wciąż także walczę z rusycyzmami - przeciągam samogłoski. Potem studia - intensywny roczny lektorat angielskiego, oraz dwa lata nauki łaciny. Mateusz Grzesiak - autor powyższej książki - jest magistrem prawa oraz psychologii, a także doktorem nauk ekonomicznych. Książka ta była "przysłowiowym trupem" - może nie z szafy - a z regału. Co ważne - bardzo szybko się ją czyta. Fast - to słówko oznacza "szybko". Autor daje do zrozumienia, że języków można uczyć się w każdym wieku, najlepiej poza szkolną ławą. W końcu język polski pochodzi z rodziny języków indoeuropejskich. Początkowo wspólnota ta była jednorodna, ale gdy rozchodziły się poszczególne plemiona - języki , dialekty zaczęły się różnicować i oddalać od siebie. Polski  - dodam od siebie - ma więcej wspólnego z sanskrytem , niż z angielskim  - czy łaciną. Każdy z nas ma inny bagaż doświadczeń związanych z nauką języków obcych. Ja teraz uczę się podstaw hebrajskiego,  odświeżam rosyjski - do angielskiego wracam - wkrótce recenzja książki "Blondynka na językach". Ale co do powyższej - Autor prowadzi nas bardzo dobrą drogą - idealną narracją w tekście - poprzez porównania z innymi językami, podobieństwami i różnicami. Publikacja ta jest klarowna, przejrzysta. Da się przeczytać w jeden dzień, nawet przy założeniu, że ołówkiem będziemy uzupełniać tabelki. Autor wymagający , ale - zachęcający do nauki. Jest poliglotą. I  - co ważne - nikogo nie obchodzą za granicą (poza Niemcami) - poprawne użycie czasu, ale płynność i swoboda używania słownictwa. Polecam, przeczytałem dwa razy, powróciłem do lektury blisko po roku :)

środa, 13 października 2021

Kopciuszek Współczesny - Agathe Godard - o zwyczajnych dziewczynach, przemienionych w księżniczki.

 Okładka książki Kopciuszek współczesny Agathe Godard

źródło zdjęcia: Lubimy Czytać .Niniejsza książka opowiada ciekawą historię o siedmiu kobietach, które wkroczyły - z różnym powodzeniem w świat monarchii światowych. Kogóż tu nie mamy? Letizię, Clotildę Courau, Ranję Al - Abdullah, Mette - Marit z Norwegii, Masako - Japonia, Mary, Maximę . Najważniejsze jest to, że książkę czyta się bardzo szybko. Koresponduje ta tematyka po trochu z nazwą niniejszego bloga. Mamy obraz siedmiu kobiet, które zostawiły za sobą normalne życie, by wejść w "system". A systemy monarchii rozsianych po globie różnią się między sobą, ale najważniejsze w nich to - etykieta. Nie oceniać. Dotrzymać zobowiązań. Odpowiednio się ubierać. Nie odpowiadać - nie będąc pytaną. Być / stać u boku królewskiego / cesarskiego / książęcego wybranka. Pisząc tę krótką recenzję, zastanawiałem się, która z bohaterek liczącego około 183 stron dzieła - przypominała Lady Di. Chyba jednak każda, w mniejszym - lub w większym stopniu. Skandynawskie zaś są zaskakujące - są tzw. monarchiami rowerowymi, gdzie panuje większa swoboda. Warto sięgnąć po tę publikację, niektóre dane są już chyba nieaktualne - wszak rok wydania książki to bodajże 2007 rok. Ale : najważniejsze, że szybko się czyta, mamy mnóstwo ciekawostek o tym, jak naszym Bohaterkom udało się  - mniej lub bardziej - wkroczyć w nieco zamknięty świat tradycyjnych systemów monarchicznych globu.

  .

 

niedziela, 10 października 2021

Grace Księżna Monaco - Joanna Spencer.

Okładka książki Grace. Księżna Monako Joanna Spencer  źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. Któż z nas o niej nie słyszał? Wspaniała gwiazda, która wytwórnie filmowe poświęciła , by stać się Księżną Monaco. Joanna Spencer to anonimowa dziennikarka i korespondentka.  Stworzyła biografię, którą dość szybki się czyta. Grace Kelly - bo o niej mowa, jest niezwykłą postacią, barwną, romantyczną - i jak zapewne większość wie - tragiczną. Małżeństwo zawarte z "Księciem z Bajki" - jednak miało, posiadało wiele rys i niedomówień. Aktorka musiała dość długo aklimatyzować się w roli małżonki Księcia Rainiera. Pociechą dla niej była działalność dobroczynna , oraz dzieci. Katoliczka i Irlandka. A także przede wszystkim - Amerykanka. Życie pełne barw, pełen niecodziennych przygód i pełne też  (a jednak) codziennych trosk. Biografia ta jednak - ma troszkę niedociągnięć - pewnych wątków Autorka nie rozwija. Pozostawia niedosyt czytelniczy. Ale może o to chodzi? Co najważniejsze - czyta się szybko, brniemy przez książkę otrzymując mnóstwo ciekawostek i mnóstwo sensacyjnych czasem rzeczy. Piękna kobieta, której los nieco przypomina Lady Di. Tyle, że nie te lata. Polecam tę biografię, pozostawia niedosyt i powoduje, że mamy ochotę zgłębiać tę postać już po zakończonej lekturze.


czwartek, 30 września 2021

Gunter Grass - Heinrich Vormweg. Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2000.

 Okładka książki Günter Grass Heinrich Vormweg źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. Książka niniejsza została wydana przez Wydawnictwo Dolnośląskie w roku 2000. Liczy sobie blisko 179 stron. Jest pozycją dość wciągająca, i - co ważne - szczególną dla nas, Polaków. Wszak Gunter Grass związany jest z Gdańskiem, w jego żyłach płynie też kaszubska krew. W 1999 roku otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Biografia ta bardzo wciąga, w sumie to - można ją przeczytać w jeden wieczór, czy jedno popołudnie. Zawartych w niej jest wiele ciekawostek, a zdjęcia i opisy okraszają świetnie całokształt. Biografia Grassa została napisana przez jego rówieśnika. Autor głównie koncentruje się na jego najważniejszych dziełach - jak np. "grze na blaszanym bębenku". Podkreśla też rolę Grassa , jaką ten odegrał w życiu powojennym Niemiec. Co niektóre wątki są dosyć zaskakujące. I dość - wstrząsające. Grass bowiem, który zmarł w 2015 roku do pokornych pisarzy - a także - co ważne - poetów ( bo poezję też tworzył) nie należał. Jest nieco naturalizmu, nieco fantastyki, nieco oniryzmu. Ale czyta się szybko  - co jest najważniejsze. Biograf Noblisty - co ważne  - skupił się także na działalności politycznej swojego bohatera. Polecam :)

poniedziałek, 27 września 2021

Nabytki biblioteczne - co czytamy w miesiący wrześniu i październiku .

 Thomas Veszelits - Ród Grimaldich - Frywolna kronika dworu.

Joanna Spencer - Grace - Księżna Monako.

Mata Hari - Philippe Collas.

Gunter Grass - Heinrich Vormweg.

Jarosław Molenda - Mumie. Fenomen  kultur. 

Miejcie dobry tydzień :)


czwartek, 23 września 2021

Księżna Diana . Czwartki z Windsorami. /wpis poszerzony/

Księżna Diana - pełna historia, bez lukru - Gala.pl

 

źródło zdjęcia: Gala.pl. Księżna Diana. Nieco spoza europejskich układów, krewna samego Winstona Churchilla, którego biografię teraz czytam. Urodzona w doskonałej, hrabiowskiej rodzinie. Jednak jej dzieciństwo nie było usłane różami. Ojciec Lady Di - rozwiódł się z jej matką i poślubił autorkę słynnych romansów. Diana , jej dwie siostry i brat - musieli wychowywać się bez matki. Bohaterka niniejszego wpisu, nie miała większych sukcesów na polu edukacji. Na jej pamiętnym pogrzebie w 1997 roku, brat  - jak może wielu Czytelników pamięta - wygłosił w Opactwie Westminsterskim płomienne przemówienie. Jego zdaniem - padła ofiarą nie tylko mediów i prasy, ale także establishmentu. Wprowadzając ją do "Firmy"  - jak to się często określa Windsorów - miano wielkie nadzieje. A któż je miał? Karol, Elżbieta II, Filip, Królowa Matka. Diana od lat zmagała się z własnymi demonami. Depresją, bulimią. Gdy była w ciąży z Williamem  - rzuciła się ze schodów . Ślub odbył się w 1981 roku w londyńskiej Katedrze Św. Pawła - bowiem ten obiekt miał lepsze nagłośnienie. Ponoć - jak przyzna Diana po latach - widziała idąc prowadzona przed ołtarz przez swego ojca - Camillę nieźle ukrytą za kapeluszem. Młoda, niedoświadczona, była jak owca prowadzona na rzeź. Jak wiemy - z czasem doskonale jednak odnalazła się w swej roli, kokietując prasę i fotoreporterów - co doprowadziło do tragedii w 1997 roku. Diana - imię jej zaczerpnięte przecież z mitologii - oznaczało boginię łowów. Zapytała raz kogoś ze swej służby - czy zmieni się z czasem. Odpowiedź była jednoznaczna. "Tak zmieni się Pani. Jeśli zażąda Pani samochodu o północy, bądź ulubionej potrawy o dowolnej porze dnia". Diana wtedy lekko się zmieszała,  - i - zastanowiła. Pogrzeb był oglądany na całym świecie, oglądałem go i ja. Polecam film "Królowa" z Hellen Mirren . Jak jedna śmierć zachwiała - jak potrafiła zachwiać całą tysiącletnią monarchią.

sobota, 18 września 2021

Śnienie na jawie - Arnold Mindell. Metody całodobowego świadomego śnienia. Wydawnictwo KOS.

Okładka książki Śnienie na jawie Arnold Mindell źródło zdjęcia: : Lubimy Czytać.

 Książka liczy sobie blisko 300 stron, lektura jej nieco zajmuje, jeśli zdobędziemy się na przygodę  z Autorem i przystąpimy do pewnych mentalnych ćwiczeń. Książka ta została przeze mnie zakupiona bodajże w 2010 roku, potem powędrowała do biblioteki. Prezentuje nieco inne spojrzenie na to, co na co dzień doświadczamy w snach, - czyli czasie głębokiego snu, w relacjach z innymi, z tak zwanymi progami - czyli problemami , uzależnieniami, kłopotami w związkach i grupach. Autor - ma lekkie dość pióro, jest oprócz tego, że z wykształcenia "psychologiem zorientowanym na proces" - to - także fizykiem. Książka jest bardzo ciekawa, wciągająca, Autor prowadzi z nami swoistą "grę". Książki jego są dość dostępne na naszym , polskim rynku wydawniczym. Mamy w tym dziele właściwie zupełnie inne spojrzenie na europejską psychologię. Wprowadzono pojęcie "śnienia całodobowego" - oraz - bardzo ciekawy termin: "zaśnienie". Pełno zaskakujących rzeczy, pełno nowatorstwa, pełno zachęty do samorefleksji - oraz - Autor jak już wyżej wspomniałem - zachęca do ćwiczeń, do aktywnej lektury. Wróciłem do tej książki po latach. Odkryłem i zauważyłem zupełnie nowe rzeczy. Tak już  jest z dobrymi i trudnymi miejscami książkami - że przy kolejnym czytaniu - wyłuskujemy coś nowego. Jednak nie ze wszystkim z Autorem  - w wielu rzeczach się nie zgadzam. Nie zgadzam się z tym, że jeśli ktoś choruje przewlekle - to np. nie powinien on brać tabletek. Takie to nieco "wschodniawe" - wybaczcie ten neologizm. Bo i do buddyzmu tutaj są nawiązania.

czwartek, 16 września 2021

Jerzy VI Windsor - Czwartki z Windsorami. /miniatura/

 Jerzy VI Windsor – Wikipedia, wolna encyklopedia źródło zdjęcia : Wikipedia. 

Jerzy VI to szalenie fascynująca postać. Ojciec Królowej Elżbiety II i księżniczki Małgorzaty, małżonek nieustępliwej i twardej, szkockiej Królowej Matki Elżbiety - o której to Hitler nie omieszkał powiedzieć, iż "jest najbardziej niebezpieczną kobietą na świecie". Syn Jerzego V , brat Króla - "Abdykatora", który zrzekł się korony na rzecz związku z Wallis Simpson. Od dzieciństwa walczył z jąkaniem - co pamiętamy chociażby z filmu "Jak zostać Królem". Panował do swej śmierci, w 1952 roku. Od dzieciństwa także bardzo wrażliwy i nieśmiały, starał się dość długo o rękę Elżbiety. Dużo pił i palił , a palenie było "klątwą Windsorów". Wiele zawdzięczał on swej małżonce, która to od czasu, gdy zawarli związek - wspierała go na wszystkich polach. Panowanie Jerzego VI -go rozpostarło się także na burzliwy czas II Wojny Światowej. Panowanie nie było łatwe, król był raczej ostrożny w swych sądach, ale w zaciszu domowym - dawał często ujście swym emocjom. Co do jego małżonki - ta prawie nikogo się chyba nie bała ( jak wiemy, dożyła sędziwego wieku). Jego śmierć opłakiwały miliony, w Zjednoczonym Królestwie i krajach podległych. Po jego odejściu, na barki obecnej władczyni - Elżbiety II - zwalił się cały świat, jednak - dumnie nosi ona wzięła na swe barki ciężar panowania.

niedziela, 12 września 2021

W poszukiwaniu Średniowiecza - Jacques Le Goff. Wyd. Czytelnik. / Książka biblioteczna/

 

  źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. 

Książka ta liczy 180 stron. Została wydana w Wydawnictwie Czytelnik. Lektura  jednak trochę zajmuje. Le Goff - słynny mediewista. Przedstawił w swoim dziele osobliwe spojrzenie na wieki średnie, które w światowym dziejopisarstwie mają różny odbiór. Pełna licznych ciekawostek, zaskakująca, miejscami ironiczna i dociekliwa. Pozwala na aktualizację wiedzy  - oraz - pozwala także na mnóstwo własnych odkryć. Z pewnymi rzeczami można się nie zgadzać. Autor zmarł w 2014 roku. Sporo miejsca - oczywiście - jak to ze względu na średniowiecze - przeznaczona jest na kwestie teologiczne. Podsumowawszy: książka jest niezwykle ciekawa, wciągająca. Szczególnie moją uwagę przykuł rozdział o Soborze Laterańskim IV  -  w 1215 roku. Od tego czasu bowiem Żydom nakazano nosić na ubraniu żółtą Gwiazdę Dawida. Polecam :)

czwartek, 9 września 2021

Prawdziwa Królowa: Elżbieta II. Jakiej nie znamy. Andrew Marr. Wydawnictwo Marginesy. /Czwartki z Windsorami/.

 Okładka książki Prawdziwa królowa: Elżbieta II jakiej nie znamy Andrew Marr źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Pokaźna to gabarytami książka a właściwie e - book). Wracam do zarzuconej niegdyś serii czwartki z Windsorami. Dziś na warsztat bierzemy królową Elżbietę Drugą, która miłościwie panuje nad Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej od 1952 roku - czyli śmierci jej ojca; koronacja zaś dokonana została w czerwcu 1953 roku. Panuje też nad Brytyjską Wspólnotą Narodów, -  niezwykłą mozaiką i niezwykle podzieloną , trzeba przyznać, specyficzną unią. Królowa Elżbieta słynie z punktualności i obowiązkowości. Kocha wszystko, co jest trawożerne - jak to określił jej nieżyjący już małżonek, książę Edynburga - Filip. Przede wszystkim kocha konie. Nie odmawia sobie alkoholu. Jest matką, babką i prababką. Matka czwórki dzieci: Karola, Anny, Andrzeja i Edwarda. Jako nastolatka zadurzyła się w swym dalekim - też wywodzącym się jak i ona  - od królowej Wiktorii i cesarzowej Indii jednocześnie - dalekim kuzynie - o krwi bardzo wymieszanej - kuzynie Filipie. Przez dziesięciolecia jej panowania przewinęło się mnóstwo premierów. Mawia się, że niezbyt lubiła "Żelazną Damę". Książkę Filip zaś - sprawiał jej wiele problemów. Nie mógł - jak już wspomniałem wcześniej na blogu - pogodzić się z zejściem na drugi plan. Jednak - odnalazł się z czasem z rolą "Księcia Małżonka". Królowej Elżbiety chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Znana z seriali, znana z pocztówek - a mowa o znaczkach - swoje w życiu przeszła. Zmiany rządów, zamachy terrorystyczne, problemy z dziećmi, a zwłaszcza z Lady Di - którą Królowa Matka raz określiła jako "ta głupia dziewucha". Otrzymujemy w tej książce niezwykły, ciekawy fresk. Czy monarchia jest magiczna? Postęp techniki - nieco zniszczył tę magię. czy monarchia na Wyspach przetrwa? Trudno powiedzieć. Niemniej zachęcam do tej książki. Jest pełna anegdot, Królowa nie jest taka "sztywna" jak to się ją przedstawia. Ma swoją odskocznię od życia codziennego - jest to zamek Windsor i szkocki Balmoral. Nieugięta i nieustraszona. Najbardziej mi zapadł w pamięć film na DVD - "Królowa". I zdanie z jego początku: "Niespokojna ta głowa, co koronę nosi". Zachęcam do lektury. Niezła cegła, ale warta przeczytania. Jak wspomniałem - pełna zaskakujących rzeczy, nieco pikanterii też tam jest :)

 

niedziela, 5 września 2021

O istocie snów - Arnold Mindell. /Wydawnictwo KOS/

 źródło zdjęcia : Lubimy Czytać.

Książkę tę przeczytałem bardzo szybko. Nie powiem - dość szybko. Wróciła do mnie po paru latach, pierwszy raz zetknąłem się z nią bodajże w 2012 roku. Podtytuł brzmi: Psychologiczna i duchowa interpretacja snów. Śnimy wszyscy, w zależności od wieku raz śpimy krótko, raz dłużej.Często ucinamy sobie drzemki - a to po obiedzie, a to po intensywnym spacerze. Tak więc sen zajmuje nam sporą ilość naszego życia. Arnold Mindell jest psychologiem i fizykiem, reprezentuje podejście do tematu nieco inne, niż alternatywne szkoły. Mówi on w książce o tym - między innymi - że śpią też zwierzęta, między innymi psy i koty. Książka liczy blisko 223 strony. jej lektura jest wspaniałą przygodą. Autor mówi często o sygnalizowanych tak zwanych progach - czyli problemach dnia codziennego, z którymi można i należy pracować. A sam z analizą snów zetknął się w Zurychu, w Szwajcarii, gdy miał niepokojące sny, a do słynnej analityczki jungowskiej wysłał go znajomy. Tak zapoczątkowała się jego przygoda z tzw. "podejściem zorientowanym na proces". Lektura tej książki to swoista przygoda. Autor odwołuje się do wielu filozofii i wielu systemów wierzeń. Chce być zrozumiały dla wszystkich Czytelników , bez względu na ich historię życia, bez względu na kolor skóry. Polecam. Świetna książka, powrót po latach :)

niedziela, 29 sierpnia 2021

Robert Schneider - Pierwsze Damy Francji . Prywatnie. Muza SA. {Książka biblioteczna}

 

 źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. 

Książka ta jest nabytkiem bibliotecznym. Autor - Robert Schneider - był kierownikiem działu politycznego czasopisma "L'Express", zastępcą dyrektora redakcji rozgłośni radiowej France Inter, potem redaktorem naczelnym i kierownikiem działu politycznego "Nouvel Observateur". Obecnie pełni funkcję doradcy tego tygodnika . Opublikował kilka książek. 

To tyle informacji z tyłu okładki. Pozycja ta przedstawia w różnym świetle - a dokładniej - prywatnie - osiem prezydentowych. Różniące się sobą jak ogień  i woda, jak powietrze i ziemia. Bardzo różne, pochodzące z różnych kultur, mających także różne pochodzenie etniczne. Niektóre z nich ledwo wytrzymywały w Pałacu Elizejskim , inne zaś - czuły się w nim jak ryba w wodzie. 

Lektura tej książki w sumie nieco zajmuje. Okraszona jest bibliografią i przypisami. Autor niektóre z prezydentowych porównuje do Lady Diany, Jackie Kennedy. Książka liczy 381 stron i jest niezłą w sumie cegiełką. 

Opowieść ta bardzo wciąga, wszak Pierwsze Damy ukazane mamy prywatnie. Niektóre święte, inne grzesznice, niektóre  -anioły, niektóre diablice. Wszystkie łączy jedno: bycie żoną prezydenta Francji. Niełatwa to rola. Wprawdzie Francja jest republiką, jednak Pierwsze Damy mogą czuć się jak królowe. 


Książka w sumie pochłania. Mnóstwo anegdot, mnóstwo przytoczeń z dzienników - pamiętników, mnóstwo ciekawostek . Powstała  - śmiem rzec, a raczej napisać - ciekawa, wciągająca lektura, która przybliży nam zakulisową nieco Francję. 


Portret ośmiu Kobiet. Portret, a raczej Zwierciadło. Tak różne, a tak podobne. Polecam ;)

czwartek, 26 sierpnia 2021

Księżniczka Anna - Czwartki z Windsorami.

 Zobacz obraz źródłowy  źródło zdjęcia : Fakt.Pl. 

Księżniczka Anna to postać nietuzinkowa. Wybija się ona spośród całej Rodziny Królewskiej. Urodziła się 15 sierpnia 1950 roku. Jest jedyną córką Elżbiety II i księcia Filipa. Dwukrotnie zamężna. Od dzieciństwa nie lubiła ani się fotografować, ani udzielać w towarzystwie - co jest ewenementem wśród brytyjskiego establishmentu. Pasją księżniczki Anny od lat jest jazda konna. Ma nawet na koncie udział w Olimpiadzie. Z pierwszego małżeństwa ma dwójkę dzieci. Książę Filip ją ubóstwiał - nic dziwnego, bowiem charakter odziedziczyła raczej po nim. Anna słynie z ciętego języka, dosadnych komentarzy na wiele tematów. Ma dwójkę dzieci, jej córka Zara  - podobnie jak matka  - także pała miłością do jazdy konnej, zdobyła nawet medal na Olimpiadzie w 2012 roku, który odebrała z rąk samej Księżniczki Anny. Anna poprzez swą matkę i ojca jest spokrewniona ze wszystkimi rodami panującymi Europy. Jako jedyna z Royal Family była postawiona przed sądem - a to z tego powodu, iż jej pies , niezbyt dobrze pilnowany, pogryzł obywateli Zjednoczonego Królestwa. Anna udziela się jednak bardzo chętnie w wielu organizacjach charytatywnych. Jazda konna, oraz działalność charytatywna - to dwie rzeczy, które ją wyróżniają, i stanowią jej markę na tle Windsorów. Wielokrotnie prasa nie zostawiała na niej suchej nitki - a to za fryzury, a to za stroje - zaś nasza bohaterka kwitowała to na swój własny, specyficzny sposób. Anna niewieloma rzeczami się przejmuje - i - co ważne - stara się robić swoje.

czwartek, 19 sierpnia 2021

Chata - Nigdy nie jesteś sam WM. Paul Young. Wydawnictwo Nowa Proza.

 

  źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. 


Książka pod tytułem "Chata - nigdy nie jesteś sam" - autorstwa WM. Paula Younga jest sama w sobie niezwykle odkrywcza i ciekawa. Jest to książka biblioteczna. Jak pisze na okładce: ponad 20 milionów sprzedanych egzemplarzy. Przeczytałem ją dość szybko. Jednak treść- miejscami szokująca, miejscami wzruszająca - powodowała, że robiłem sobie przerwy w lekturze. Dokończyłem ją czytać w czwartek, 19 VIII po powrocie z cmentarza. Doczekała się ekranizacji. Trudno napisać jej recenzję, właściwie będą to refleksje po jej przeczytaniu. Autorowi i jego rodzinie przytrafiła się tragedia. Córka została zamordowana przez seryjnego mordercę dzieci, który od dłuższego czasu obserwował swoją ofiarę. Jest tu właściwie przedstawiony jeden ciąg przyczynowo - skutkowy - co utrata dziecka powoduje a raczej wywołuje w systemach, w których żyje Autor. Swój gniew, swój żal kieruje przeciwko Bogu. I po pewnym czasie dostaje list, tajemniczy list w skrzynce pocztowej, zachęcający do odwiedzin w Chacie - miejscu, gdzie rodzina Autora spędzała wakacje. Jak już wyżej wspomniałem - lektura jest wstrząsająca. I tajemniczy list spowoduje wewnętrzną przemianę bohatera, niesamowite spotkanie z "siłami wyższymi". Liczy sobie blisko 293 strony. Narracja jest niezwykle plastyczna, barwna. Zmusza bardzo do refleksji na wiele tematów. Pokazuje też, jak wiele w życiu omijamy, jak przechodzimy obok siebie obojętnie, jak mało czasu poświęcamy na takie rzeczy jak rozmowa, modlitwa, przebaczanie. Notka powyższa jest krótka. "Chata" - wywołuje rozmaite uczucia, a teraz poszukam jej ekranizacji.

czwartek, 12 sierpnia 2021

Polskie piekiełko - Sławomir Koper - Obrazy z życia elit emigracyjnych 1939 - 1945.

 Polskie piekiełko. Obrazy z życia elit emigracyjnych 1939-1945 - Koper  Sławomir | Książka w Sklepie EMPIK.COM źródło zdjęcia: Empik.


Sławomira Kopra chyba nikomu  - tak mi się wydaje - przedstawiać nie trzeba. Urodzony w 1963 roku, historyk , absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Niniejsza publikacja jest książką biblioteczną.


Składa się z 438 stron. Lektura  w sumie nie zajmuje zbyt wiele czasu. Czyta się dość szybko. Zawiera mnóstwo ciekawostek - i  - pozwala też na odświeżenie wiedzy. Autor  - pisze ze swadą, lekkością, a także z dużym poczuciem humoru. I czegóż to nie ma w tej książce? Sprawy często wstydliwe, rozgrywki polityczne, a także - rozkładanie na czynniki pierwsze polskich elit, ale nie tylko - jak w tytule   - w latach 1939 - 1945, dywagacje sięgają dalej (jeśli chodzi o chronologię, a także wcześniej). Interesująca jest przedstawiona sprawa Retingera, klubu Bilderberg, dużo miejsca Autor poświęcił tajemnicy wywiadów rozmaitego kalibru. Dziełko jest zbudowane z dwunastu rozdziałów. Wiedzie nas od 1935 roku, po sprawę niezwykłej Krystyny Skarbek - uroczej agentki Churchilla. 


Pierwsze wydanie tej książki miało miejsce w 2012 roku. Przyznam, że znajduje się - a być może się powtarzam - wiele ciekawych rzeczy. Raz, dla nas, jako narodu - wstydliwych, takich jak walki , podziały, kłótnie, pamiętliwość , potem wstrząsający opis bytowania na Syberii. Książka ta jest pozycją, która także pomaga odświeżyć wiedzę  - obejmującą schyłek międzywojnia, po 1945 rok. Bardzo dużo w niej na temat ZSRR, o Sikorskim, Andersie. Znajduje się w większości bibliotek , można ją też zakupić w wielu księgarniach internetowych. Serdecznie polecam Czytelnikom IL2 :)

środa, 21 lipca 2021

Olga Tokarczuk - Podróż Ludzi Księgi. Wydawnictwo W. A. B. Warszawa 1996.

 illustration źródło zdjęcia : Świat Książki. 

Smutna to bardzo opowieść, rozgrywająca się w nowożytnej już Francji. Pełna ponowoczesnych przesłań, mistycyzmu, gry z Czytelnikiem, pełna magii, nawiązań do filozofii - ale także nauk tajemnych. Mamy w niej kilkoro głównych bohaterów, którzy podążają z Paryża w Pireneje po tajemną Księgę. Podróż pełna poezji, pełna pewnych zaskoczeń. Mamy tutaj też pewien delikatny naturalizm, ale naturalizm przemycony w bardzo delikatną siatkę zdarzeń. Jak sama Olga Tokarczuk z tyłu okładki napisała:

 "Pisanie powieści jest dla mnie przeniesionym w dojrzałość opowiadaniem sobie samej bajek. Tak jak to robią dzieci, zanim zasną. Posługują się przy tym językiem z pogranicza snu i jawy, opisują i zmyślają. Taka jest właśnie ta książka, pisana z wiarą dwudziestokilkuletniego dziecka, że cokolwiek przydarza się ludziom, ma swój sens. Ku mojemu zdziwieniu powstała jednak gorzka, może nawet okrutna historia złudzeń i wszelkiego niespełnienia".

Dla mnie ta książka była literackim powrotem po latach. Ale cóż w tym dziwnego? Na lekturę czekają w wersji papierowej "Bieguni". Ale jeszcze trochę poczekają. Natomiast "Podróż Ludzi Księgi" była moim pierwszym spotkaniem z prozą Noblistki. Kupiłem ją  bodajże w 2001 roku. 

Polecam Czytelnikom tę magiczną opowieść. Jak wspomniała Autorka - gorzką i smutną, ale też pełną magii. Przypomina mi także  - po trochu - prozę Magdaleny Tulli, której "Sny i kamienie" nieodłącznie gdzieś w podświadomości, gdzieś z tyłu głowy - pulsują.

niedziela, 18 lipca 2021

Obrazki z Nebraski - Grażyna Trela. Prószyński i spółka . (książka biblioteczna).

 

źródło zdjęcia : Lubimy Czytać.  Autorki tejże publikacji chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Książkę początkowo dawkowałem sobie powoli, jednak w niedzielę - osiemnastego lipca  - przyspieszyłem. Następną książką recenzowaną będzie "Podróż Ludzi Księgi" Olgi Tokarczuk - i  własna - "Bieguni" ( "Bieguni" jednak czekają na odpowiedniejszy moment).. Ale wróćmy do "Obrazków z Nebraski". Mamy tutaj głęboki PRL. Nie wszyscy Czytelnicy bloga go pamiętają, zwłaszcza Ci młodsi. Jestem rocznik 1982  - pamiętam kolejki, stanie za mięsem, cukrem, pamiętam też Peweksy. Napisałem mały skrót na Instagramie. Książka  - a mam do tych bibliotecznych - niesamowicie wciąga. Jednak - czasem wymaga zatrzymania się. Mocno dosadna miejscami, ironiczna, prześmiewcza, komiczna, tragiczna i tragikomiczna zarazem opowieść. Dzieje się w tej książce bardzo dużo. Dojrzewanie, "domówki", tęsknota za innym, lepszym życiem , jakie było na Zachodzie. Autorka posiada bardzo  - ale to bardzo - plastyczne pióro. Przypomina czasy, gdzie cytrusy pojawiały się na Boże Narodzenie, z "bratniego", kubańskiego brata. Dowożone statkami . Grażyna Trela nie cacka się jednak z nikim - ani z opisywanymi przez siebie czasami, ani z bohaterami książki. Cóż - książka liczy sobie 279 stron, ale - czyta się dość szybko. Polecam wszystkim. Starsi Czytelnicy powspominają - młodsi - zapoznają się z epoką, o której słyszeli na lekcjach historii. Miłego, nowego tygodnia ;-)

 

poniedziałek, 12 lipca 2021

Olga Tokarczuk - Prawiek i inne czasy.

 

Prozy Olgi Tokarczuk chyba nie trzeba przedstawiać. Nie pamiętam już, który raz sięgnąłem po tę pozycję. Pierwsze spotkanie z twórczością Noblistki - miało miejsce w 2001 roku, od książki bodajże "Dom dzienny, dom nocny" - oraz "Szafa". Na czytniku mam jeszcze " Księgi Jakubowe" oraz "E.E".  W formie papierowej czekają na mnie "Bieguni" - ale muszę mieć odpowiedni nastrój. To był właściwie powrót do latach. Prawiek to wioska położona pod Kielcami, która - w postmodernistycznej narracji - jest centrum Wszechświata. Pamiętam jeszcze 2001 rok i świetny program "Dobre książki", z niezapomnianą Kazimierą Szczuką, Witoldem Beresiem i panem Łubieńskim - gdzie książki powyższe także były analizowane. Nie podobała się za to twórczość Tokarczuk Marcelowi Reich - Ranickiemu , który powiadał w felietonach, iż polska proza u progu nowego wieku wraca do poprzednich epok. Czyżby miał rację ? Ale chyba jednak - "każdy ma inne wizje" :) Ale wróćmy do "Prawieku" i "czytania z krajobrazu" Olgi Tokarczuk. Opowieść jest niezwykle smutna, miejscami nie tyle ponowoczesna, co naturalistyczna. Bardzo plastyczny obraz wioski jest przejmujący, na nowo można go odkryć - na nowo , po Noblu, po latach, przeanalizować poszczególne warstwy opowieści. Lekturę jednak dawkowałem sobie powoli - w upały narracja męczy, w chłodne popołudnia pozwala się wgłębić szerzej w sens tekstu. "Prawiek i inne czasy" to jedna wielka metafora: o narodzinach, o śmierci, o miłości, o spotkaniach, rozstaniach, o sensie życia i naszej ludzkiej wędrówki przez ten świat. Miejscami ta ponowoczesna narracja wstrząsa, miejscami oburzyć też może (jak wspomniałem - naturalizm). I taka jest Olga Tokarczuk - zaskakująca, metaforyczna. Polecam Czytelnikom - tym, którzy czytali najnowsze książki, jak i tym , którzy starszych pozycji jeszcze nie czytali. Daje do myślenia .


źródło zdjęcia: Lubimy Czytać.

 

wtorek, 29 czerwca 2021

Sąsiedzi - Jan Tomasz Gross. Historia Zagłady żydowskiego miasteczka. {Książka biblioteczna}

Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka - Gross Jan Tomasz Książka ta jest książką biblioteczną. Historia Zagłady jest mi dosyć bliska, na trzecim roku na proseminarium poświęconym Polsce po II Wojnie Światowej (2005 rok) wybrałem jako temat pracy proseminaryjnej temat " Wydarzenia pogromu kieleckiego w świetle najnowszej historiografii". Książkę jednak wyżej wspomnianą przeczytałem jednak pierwszy raz. II Wojna Światowa, która przyniosła ze sobą wiele ofiar, jest szczególnym momentem w dziejach naszego Narodu. Książkę czytałem jednak zrywami, należało zrobić oddech, napić się kawy lub herbaty. O Jedwabnem chyba każdy słyszał. Autora też przedstawiać nie trzeba. Tragedia tysiąca sześciuset Żydów w Jedwabnem - 10 lipca 1941 - jest wszystkim znana. Trudno jednak podejmować takie tematy, zważywszy, że mamy dziś jeszcze tak zwaną epokę ponowoczesną. Dzieje Żydów to od momentu życia w Diasporze temat ciągłej walki o przetrwanie, powroty, pogromy, życie według ściśle określonych zasad. Mamy Żydów Sefardyjskich i Żydów Aszkenazyjskich. Zamknięci w gettach , w to w Polsce Żydzi znajdują schronienie - pamiętamy czasy Kazimierza Wielkiego. Trudno, zajmując się tą książką, zająć jednoznaczne stanowisko. Książka jest wstrząsająca, dająca do myślenia. Zmusza ciągle do refleksji. Każdy chyba Czytelnik musi sobie sam wyrobić własne zdanie. 


źródło zdjęcia: Empik. Com.

środa, 23 czerwca 2021

Stanisław Zasada Duch '44 Siła ponad Słabością . Duchowi przywódcy Powstania Warszawskiego. - Wyd. WAM. {książka biblioteczna}

 Duch '44 - Zasada Stanisław źródło zdjęcia : Empik.


O Powstaniu Warszawskim 1944 można wiele czytać i pisać. Publikację tę wypożyczyłem w bibliotece tuż za "rogiem" i przeczytałem dość szybko. Porwała mnie od pierwszych stron. Nie ze wszystkim tutaj się zgadzam, jednak krew przelana nie poszła przecież na marne. Publikacja liczy 231 stron. Porywa wartką narracją, wspomnieniami, opowieściami i krótkimi biografiami. Każdy z Czytelników po tej lekturze może wyrobić sobie własny punk widzenia. Czy Powstanie, "Godzina W" - było potrzebne? W tej książce z kolei mało jest tej drugiej strony - tej - która mówi, rzecze iż było niepotrzebne. Polecam tę książkę. Jak wspomniałem - szybko się czyta. Bestialstwo zaś hitlerowców - miejscami przytłacza. Jak to bowiem jest, że - tak cywilizowany i szlachetny naród - doprowadził do Holokaustu Żydów, mordowania Polaków i innych nacji - jak to jest , że poszedł za jednym przywódcą, nieudanym artystą malarzem - niespełnionym  - trzeba dodać. 


Małe podsumowanie: dość szybko się czyta, ale czasem trzeba wziąć nieco oddechu. Jednak polecam wszystkim Czytelnikom bloga Imperium Lektur. Tym , którym historia jest bliska, tym, którym jest odległa.

Wydawnictwo :  WAM, 2018.

sobota, 19 czerwca 2021

Żyję dzięki wam - Safiya. Wydawnictwo Świat Książki. (książka biblioteczna)

Safiya żyję dzięki wam - Hussaini Safiya | Książka w Sklepie EMPIK.COM źródło zdjęcia : Empik. 

Książka ta liczy sobie ledwie 165 stron. Przeczytanie zajęło mi trochę czasu - sobotnie zwyczaje i "rytuały". Bohaterką książki jest Safiya - Nigeryjka, która chociaż bardzo wierząca i praktykująca - została skazana na śmierć poprzez ukamienowanie. Kary na szczęście uniknęła. Główna postać jest do bólu szczera, miejscami może trochę naiwna? Niemniej, książkę bardzo szybko się czyta, a Nas - ludziom innego kręgu cywilizacyjnego, kręgu kultury zachodniej  - książka ta może bardzo zadziwić. Z jednej strony mamy tutaj urzekające opisy przyrody, są też urzekające ( i to bardzo) opisy relacji rodzinnych w afrykańskim buszu. Ale  - wszystko ma też ciemne strony. Safiya szczęścia w miłości żadnego chyba nie miała. Wspomniałem już, że była nieco naiwna. Do śmierci doprowadziłby ją jeden z przedstawicieli społeczności muzułmańskiej, który owinął ją sobie wokół palca. Zostawił ją z niczym, za to samotną (prawie) i z małym dzieckiem. Czytając - dziękujmy , że żyjemy na innym obszarze geograficznym. Ostre prawo szariatu, gdzie kobieta ( żona) musi iść krok za mężczyzną, gdzie mąż w miejscu publicznym raczej też nie może spoglądać na żonę - no cóż - taki kraj, taki obyczaj . Safiya jednak z pewnej naiwności wyrasta. Wiara też jej pomaga. Czy takich lektur potrzeba ? Myślę, że tak. Szariat - nie w każdej części Nigerii obowiązuje. Jednak w miejscu narodzin bohaterki - niestety tak. Więcej nie zdradzam. Małe podsumowanie: książka wciąga, jest potrzebna. Polecam Czytelnikom Imperium Lektur 2. Można ją znaleźć raczej w większości bibliotek :)