sobota, 18 września 2021

Śnienie na jawie - Arnold Mindell. Metody całodobowego świadomego śnienia. Wydawnictwo KOS.

Okładka książki Śnienie na jawie Arnold Mindell źródło zdjęcia: : Lubimy Czytać.

 Książka liczy sobie blisko 300 stron, lektura jej nieco zajmuje, jeśli zdobędziemy się na przygodę  z Autorem i przystąpimy do pewnych mentalnych ćwiczeń. Książka ta została przeze mnie zakupiona bodajże w 2010 roku, potem powędrowała do biblioteki. Prezentuje nieco inne spojrzenie na to, co na co dzień doświadczamy w snach, - czyli czasie głębokiego snu, w relacjach z innymi, z tak zwanymi progami - czyli problemami , uzależnieniami, kłopotami w związkach i grupach. Autor - ma lekkie dość pióro, jest oprócz tego, że z wykształcenia "psychologiem zorientowanym na proces" - to - także fizykiem. Książka jest bardzo ciekawa, wciągająca, Autor prowadzi z nami swoistą "grę". Książki jego są dość dostępne na naszym , polskim rynku wydawniczym. Mamy w tym dziele właściwie zupełnie inne spojrzenie na europejską psychologię. Wprowadzono pojęcie "śnienia całodobowego" - oraz - bardzo ciekawy termin: "zaśnienie". Pełno zaskakujących rzeczy, pełno nowatorstwa, pełno zachęty do samorefleksji - oraz - Autor jak już wyżej wspomniałem - zachęca do ćwiczeń, do aktywnej lektury. Wróciłem do tej książki po latach. Odkryłem i zauważyłem zupełnie nowe rzeczy. Tak już  jest z dobrymi i trudnymi miejscami książkami - że przy kolejnym czytaniu - wyłuskujemy coś nowego. Jednak nie ze wszystkim z Autorem  - w wielu rzeczach się nie zgadzam. Nie zgadzam się z tym, że jeśli ktoś choruje przewlekle - to np. nie powinien on brać tabletek. Takie to nieco "wschodniawe" - wybaczcie ten neologizm. Bo i do buddyzmu tutaj są nawiązania.

czwartek, 16 września 2021

Jerzy VI Windsor - Czwartki z Windsorami. /miniatura/

 Jerzy VI Windsor – Wikipedia, wolna encyklopedia źródło zdjęcia : Wikipedia. 

Jerzy VI to szalenie fascynująca postać. Ojciec Królowej Elżbiety II i księżniczki Małgorzaty, małżonek nieustępliwej i twardej, szkockiej Królowej Matki Elżbiety - o której to Hitler nie omieszkał powiedzieć, iż "jest najbardziej niebezpieczną kobietą na świecie". Syn Jerzego V , brat Króla - "Abdykatora", który zrzekł się korony na rzecz związku z Wallis Simpson. Od dzieciństwa walczył z jąkaniem - co pamiętamy chociażby z filmu "Jak zostać Królem". Panował do swej śmierci, w 1952 roku. Od dzieciństwa także bardzo wrażliwy i nieśmiały, starał się dość długo o rękę Elżbiety. Dużo pił i palił , a palenie było "klątwą Windsorów". Wiele zawdzięczał on swej małżonce, która to od czasu, gdy zawarli związek - wspierała go na wszystkich polach. Panowanie Jerzego VI -go rozpostarło się także na burzliwy czas II Wojny Światowej. Panowanie nie było łatwe, król był raczej ostrożny w swych sądach, ale w zaciszu domowym - dawał często ujście swym emocjom. Co do jego małżonki - ta prawie nikogo się chyba nie bała ( jak wiemy, dożyła sędziwego wieku). Jego śmierć opłakiwały miliony, w Zjednoczonym Królestwie i krajach podległych. Po jego odejściu, na barki obecnej władczyni - Elżbiety II - zwalił się cały świat, jednak - dumnie nosi ona wzięła na swe barki ciężar panowania.

niedziela, 12 września 2021

W poszukiwaniu Średniowiecza - Jacques Le Goff. Wyd. Czytelnik. / Książka biblioteczna/

 

  źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. 

Książka ta liczy 180 stron. Została wydana w Wydawnictwie Czytelnik. Lektura  jednak trochę zajmuje. Le Goff - słynny mediewista. Przedstawił w swoim dziele osobliwe spojrzenie na wieki średnie, które w światowym dziejopisarstwie mają różny odbiór. Pełna licznych ciekawostek, zaskakująca, miejscami ironiczna i dociekliwa. Pozwala na aktualizację wiedzy  - oraz - pozwala także na mnóstwo własnych odkryć. Z pewnymi rzeczami można się nie zgadzać. Autor zmarł w 2014 roku. Sporo miejsca - oczywiście - jak to ze względu na średniowiecze - przeznaczona jest na kwestie teologiczne. Podsumowawszy: książka jest niezwykle ciekawa, wciągająca. Szczególnie moją uwagę przykuł rozdział o Soborze Laterańskim IV  -  w 1215 roku. Od tego czasu bowiem Żydom nakazano nosić na ubraniu żółtą Gwiazdę Dawida. Polecam :)

czwartek, 9 września 2021

Prawdziwa Królowa: Elżbieta II. Jakiej nie znamy. Andrew Marr. Wydawnictwo Marginesy. /Czwartki z Windsorami/.

 Okładka książki Prawdziwa królowa: Elżbieta II jakiej nie znamy Andrew Marr źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Pokaźna to gabarytami książka a właściwie e - book). Wracam do zarzuconej niegdyś serii czwartki z Windsorami. Dziś na warsztat bierzemy królową Elżbietę Drugą, która miłościwie panuje nad Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej od 1952 roku - czyli śmierci jej ojca; koronacja zaś dokonana została w czerwcu 1953 roku. Panuje też nad Brytyjską Wspólnotą Narodów, -  niezwykłą mozaiką i niezwykle podzieloną , trzeba przyznać, specyficzną unią. Królowa Elżbieta słynie z punktualności i obowiązkowości. Kocha wszystko, co jest trawożerne - jak to określił jej nieżyjący już małżonek, książę Edynburga - Filip. Przede wszystkim kocha konie. Nie odmawia sobie alkoholu. Jest matką, babką i prababką. Matka czwórki dzieci: Karola, Anny, Andrzeja i Edwarda. Jako nastolatka zadurzyła się w swym dalekim - też wywodzącym się jak i ona  - od królowej Wiktorii i cesarzowej Indii jednocześnie - dalekim kuzynie - o krwi bardzo wymieszanej - kuzynie Filipie. Przez dziesięciolecia jej panowania przewinęło się mnóstwo premierów. Mawia się, że niezbyt lubiła "Żelazną Damę". Książkę Filip zaś - sprawiał jej wiele problemów. Nie mógł - jak już wspomniałem wcześniej na blogu - pogodzić się z zejściem na drugi plan. Jednak - odnalazł się z czasem z rolą "Księcia Małżonka". Królowej Elżbiety chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Znana z seriali, znana z pocztówek - a mowa o znaczkach - swoje w życiu przeszła. Zmiany rządów, zamachy terrorystyczne, problemy z dziećmi, a zwłaszcza z Lady Di - którą Królowa Matka raz określiła jako "ta głupia dziewucha". Otrzymujemy w tej książce niezwykły, ciekawy fresk. Czy monarchia jest magiczna? Postęp techniki - nieco zniszczył tę magię. czy monarchia na Wyspach przetrwa? Trudno powiedzieć. Niemniej zachęcam do tej książki. Jest pełna anegdot, Królowa nie jest taka "sztywna" jak to się ją przedstawia. Ma swoją odskocznię od życia codziennego - jest to zamek Windsor i szkocki Balmoral. Nieugięta i nieustraszona. Najbardziej mi zapadł w pamięć film na DVD - "Królowa". I zdanie z jego początku: "Niespokojna ta głowa, co koronę nosi". Zachęcam do lektury. Niezła cegła, ale warta przeczytania. Jak wspomniałem - pełna zaskakujących rzeczy, nieco pikanterii też tam jest :)

 

niedziela, 5 września 2021

O istocie snów - Arnold Mindell. /Wydawnictwo KOS/

 źródło zdjęcia : Lubimy Czytać.

Książkę tę przeczytałem bardzo szybko. Nie powiem - dość szybko. Wróciła do mnie po paru latach, pierwszy raz zetknąłem się z nią bodajże w 2012 roku. Podtytuł brzmi: Psychologiczna i duchowa interpretacja snów. Śnimy wszyscy, w zależności od wieku raz śpimy krótko, raz dłużej.Często ucinamy sobie drzemki - a to po obiedzie, a to po intensywnym spacerze. Tak więc sen zajmuje nam sporą ilość naszego życia. Arnold Mindell jest psychologiem i fizykiem, reprezentuje podejście do tematu nieco inne, niż alternatywne szkoły. Mówi on w książce o tym - między innymi - że śpią też zwierzęta, między innymi psy i koty. Książka liczy blisko 223 strony. jej lektura jest wspaniałą przygodą. Autor mówi często o sygnalizowanych tak zwanych progach - czyli problemach dnia codziennego, z którymi można i należy pracować. A sam z analizą snów zetknął się w Zurychu, w Szwajcarii, gdy miał niepokojące sny, a do słynnej analityczki jungowskiej wysłał go znajomy. Tak zapoczątkowała się jego przygoda z tzw. "podejściem zorientowanym na proces". Lektura tej książki to swoista przygoda. Autor odwołuje się do wielu filozofii i wielu systemów wierzeń. Chce być zrozumiały dla wszystkich Czytelników , bez względu na ich historię życia, bez względu na kolor skóry. Polecam. Świetna książka, powrót po latach :)

niedziela, 29 sierpnia 2021

Robert Schneider - Pierwsze Damy Francji . Prywatnie. Muza SA. {Książka biblioteczna}

 

 źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. 

Książka ta jest nabytkiem bibliotecznym. Autor - Robert Schneider - był kierownikiem działu politycznego czasopisma "L'Express", zastępcą dyrektora redakcji rozgłośni radiowej France Inter, potem redaktorem naczelnym i kierownikiem działu politycznego "Nouvel Observateur". Obecnie pełni funkcję doradcy tego tygodnika . Opublikował kilka książek. 

To tyle informacji z tyłu okładki. Pozycja ta przedstawia w różnym świetle - a dokładniej - prywatnie - osiem prezydentowych. Różniące się sobą jak ogień  i woda, jak powietrze i ziemia. Bardzo różne, pochodzące z różnych kultur, mających także różne pochodzenie etniczne. Niektóre z nich ledwo wytrzymywały w Pałacu Elizejskim , inne zaś - czuły się w nim jak ryba w wodzie. 

Lektura tej książki w sumie nieco zajmuje. Okraszona jest bibliografią i przypisami. Autor niektóre z prezydentowych porównuje do Lady Diany, Jackie Kennedy. Książka liczy 381 stron i jest niezłą w sumie cegiełką. 

Opowieść ta bardzo wciąga, wszak Pierwsze Damy ukazane mamy prywatnie. Niektóre święte, inne grzesznice, niektóre  -anioły, niektóre diablice. Wszystkie łączy jedno: bycie żoną prezydenta Francji. Niełatwa to rola. Wprawdzie Francja jest republiką, jednak Pierwsze Damy mogą czuć się jak królowe. 


Książka w sumie pochłania. Mnóstwo anegdot, mnóstwo przytoczeń z dzienników - pamiętników, mnóstwo ciekawostek . Powstała  - śmiem rzec, a raczej napisać - ciekawa, wciągająca lektura, która przybliży nam zakulisową nieco Francję. 


Portret ośmiu Kobiet. Portret, a raczej Zwierciadło. Tak różne, a tak podobne. Polecam ;)

czwartek, 26 sierpnia 2021

Księżniczka Anna - Czwartki z Windsorami.

 Zobacz obraz źródłowy  źródło zdjęcia : Fakt.Pl. 

Księżniczka Anna to postać nietuzinkowa. Wybija się ona spośród całej Rodziny Królewskiej. Urodziła się 15 sierpnia 1950 roku. Jest jedyną córką Elżbiety II i księcia Filipa. Dwukrotnie zamężna. Od dzieciństwa nie lubiła ani się fotografować, ani udzielać w towarzystwie - co jest ewenementem wśród brytyjskiego establishmentu. Pasją księżniczki Anny od lat jest jazda konna. Ma nawet na koncie udział w Olimpiadzie. Z pierwszego małżeństwa ma dwójkę dzieci. Książę Filip ją ubóstwiał - nic dziwnego, bowiem charakter odziedziczyła raczej po nim. Anna słynie z ciętego języka, dosadnych komentarzy na wiele tematów. Ma dwójkę dzieci, jej córka Zara  - podobnie jak matka  - także pała miłością do jazdy konnej, zdobyła nawet medal na Olimpiadzie w 2012 roku, który odebrała z rąk samej Księżniczki Anny. Anna poprzez swą matkę i ojca jest spokrewniona ze wszystkimi rodami panującymi Europy. Jako jedyna z Royal Family była postawiona przed sądem - a to z tego powodu, iż jej pies , niezbyt dobrze pilnowany, pogryzł obywateli Zjednoczonego Królestwa. Anna udziela się jednak bardzo chętnie w wielu organizacjach charytatywnych. Jazda konna, oraz działalność charytatywna - to dwie rzeczy, które ją wyróżniają, i stanowią jej markę na tle Windsorów. Wielokrotnie prasa nie zostawiała na niej suchej nitki - a to za fryzury, a to za stroje - zaś nasza bohaterka kwitowała to na swój własny, specyficzny sposób. Anna niewieloma rzeczami się przejmuje - i - co ważne - stara się robić swoje.

czwartek, 19 sierpnia 2021

Chata - Nigdy nie jesteś sam WM. Paul Young. Wydawnictwo Nowa Proza.

 

  źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. 


Książka pod tytułem "Chata - nigdy nie jesteś sam" - autorstwa WM. Paula Younga jest sama w sobie niezwykle odkrywcza i ciekawa. Jest to książka biblioteczna. Jak pisze na okładce: ponad 20 milionów sprzedanych egzemplarzy. Przeczytałem ją dość szybko. Jednak treść- miejscami szokująca, miejscami wzruszająca - powodowała, że robiłem sobie przerwy w lekturze. Dokończyłem ją czytać w czwartek, 19 VIII po powrocie z cmentarza. Doczekała się ekranizacji. Trudno napisać jej recenzję, właściwie będą to refleksje po jej przeczytaniu. Autorowi i jego rodzinie przytrafiła się tragedia. Córka została zamordowana przez seryjnego mordercę dzieci, który od dłuższego czasu obserwował swoją ofiarę. Jest tu właściwie przedstawiony jeden ciąg przyczynowo - skutkowy - co utrata dziecka powoduje a raczej wywołuje w systemach, w których żyje Autor. Swój gniew, swój żal kieruje przeciwko Bogu. I po pewnym czasie dostaje list, tajemniczy list w skrzynce pocztowej, zachęcający do odwiedzin w Chacie - miejscu, gdzie rodzina Autora spędzała wakacje. Jak już wyżej wspomniałem - lektura jest wstrząsająca. I tajemniczy list spowoduje wewnętrzną przemianę bohatera, niesamowite spotkanie z "siłami wyższymi". Liczy sobie blisko 293 strony. Narracja jest niezwykle plastyczna, barwna. Zmusza bardzo do refleksji na wiele tematów. Pokazuje też, jak wiele w życiu omijamy, jak przechodzimy obok siebie obojętnie, jak mało czasu poświęcamy na takie rzeczy jak rozmowa, modlitwa, przebaczanie. Notka powyższa jest krótka. "Chata" - wywołuje rozmaite uczucia, a teraz poszukam jej ekranizacji.

czwartek, 12 sierpnia 2021

Polskie piekiełko - Sławomir Koper - Obrazy z życia elit emigracyjnych 1939 - 1945.

 Polskie piekiełko. Obrazy z życia elit emigracyjnych 1939-1945 - Koper  Sławomir | Książka w Sklepie EMPIK.COM źródło zdjęcia: Empik.


Sławomira Kopra chyba nikomu  - tak mi się wydaje - przedstawiać nie trzeba. Urodzony w 1963 roku, historyk , absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Niniejsza publikacja jest książką biblioteczną.


Składa się z 438 stron. Lektura  w sumie nie zajmuje zbyt wiele czasu. Czyta się dość szybko. Zawiera mnóstwo ciekawostek - i  - pozwala też na odświeżenie wiedzy. Autor  - pisze ze swadą, lekkością, a także z dużym poczuciem humoru. I czegóż to nie ma w tej książce? Sprawy często wstydliwe, rozgrywki polityczne, a także - rozkładanie na czynniki pierwsze polskich elit, ale nie tylko - jak w tytule   - w latach 1939 - 1945, dywagacje sięgają dalej (jeśli chodzi o chronologię, a także wcześniej). Interesująca jest przedstawiona sprawa Retingera, klubu Bilderberg, dużo miejsca Autor poświęcił tajemnicy wywiadów rozmaitego kalibru. Dziełko jest zbudowane z dwunastu rozdziałów. Wiedzie nas od 1935 roku, po sprawę niezwykłej Krystyny Skarbek - uroczej agentki Churchilla. 


Pierwsze wydanie tej książki miało miejsce w 2012 roku. Przyznam, że znajduje się - a być może się powtarzam - wiele ciekawych rzeczy. Raz, dla nas, jako narodu - wstydliwych, takich jak walki , podziały, kłótnie, pamiętliwość , potem wstrząsający opis bytowania na Syberii. Książka ta jest pozycją, która także pomaga odświeżyć wiedzę  - obejmującą schyłek międzywojnia, po 1945 rok. Bardzo dużo w niej na temat ZSRR, o Sikorskim, Andersie. Znajduje się w większości bibliotek , można ją też zakupić w wielu księgarniach internetowych. Serdecznie polecam Czytelnikom IL2 :)

środa, 21 lipca 2021

Olga Tokarczuk - Podróż Ludzi Księgi. Wydawnictwo W. A. B. Warszawa 1996.

 illustration źródło zdjęcia : Świat Książki. 

Smutna to bardzo opowieść, rozgrywająca się w nowożytnej już Francji. Pełna ponowoczesnych przesłań, mistycyzmu, gry z Czytelnikiem, pełna magii, nawiązań do filozofii - ale także nauk tajemnych. Mamy w niej kilkoro głównych bohaterów, którzy podążają z Paryża w Pireneje po tajemną Księgę. Podróż pełna poezji, pełna pewnych zaskoczeń. Mamy tutaj też pewien delikatny naturalizm, ale naturalizm przemycony w bardzo delikatną siatkę zdarzeń. Jak sama Olga Tokarczuk z tyłu okładki napisała:

 "Pisanie powieści jest dla mnie przeniesionym w dojrzałość opowiadaniem sobie samej bajek. Tak jak to robią dzieci, zanim zasną. Posługują się przy tym językiem z pogranicza snu i jawy, opisują i zmyślają. Taka jest właśnie ta książka, pisana z wiarą dwudziestokilkuletniego dziecka, że cokolwiek przydarza się ludziom, ma swój sens. Ku mojemu zdziwieniu powstała jednak gorzka, może nawet okrutna historia złudzeń i wszelkiego niespełnienia".

Dla mnie ta książka była literackim powrotem po latach. Ale cóż w tym dziwnego? Na lekturę czekają w wersji papierowej "Bieguni". Ale jeszcze trochę poczekają. Natomiast "Podróż Ludzi Księgi" była moim pierwszym spotkaniem z prozą Noblistki. Kupiłem ją  bodajże w 2001 roku. 

Polecam Czytelnikom tę magiczną opowieść. Jak wspomniała Autorka - gorzką i smutną, ale też pełną magii. Przypomina mi także  - po trochu - prozę Magdaleny Tulli, której "Sny i kamienie" nieodłącznie gdzieś w podświadomości, gdzieś z tyłu głowy - pulsują.

niedziela, 18 lipca 2021

Obrazki z Nebraski - Grażyna Trela. Prószyński i spółka . (książka biblioteczna).

 

źródło zdjęcia : Lubimy Czytać.  Autorki tejże publikacji chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Książkę początkowo dawkowałem sobie powoli, jednak w niedzielę - osiemnastego lipca  - przyspieszyłem. Następną książką recenzowaną będzie "Podróż Ludzi Księgi" Olgi Tokarczuk - i  własna - "Bieguni" ( "Bieguni" jednak czekają na odpowiedniejszy moment).. Ale wróćmy do "Obrazków z Nebraski". Mamy tutaj głęboki PRL. Nie wszyscy Czytelnicy bloga go pamiętają, zwłaszcza Ci młodsi. Jestem rocznik 1982  - pamiętam kolejki, stanie za mięsem, cukrem, pamiętam też Peweksy. Napisałem mały skrót na Instagramie. Książka  - a mam do tych bibliotecznych - niesamowicie wciąga. Jednak - czasem wymaga zatrzymania się. Mocno dosadna miejscami, ironiczna, prześmiewcza, komiczna, tragiczna i tragikomiczna zarazem opowieść. Dzieje się w tej książce bardzo dużo. Dojrzewanie, "domówki", tęsknota za innym, lepszym życiem , jakie było na Zachodzie. Autorka posiada bardzo  - ale to bardzo - plastyczne pióro. Przypomina czasy, gdzie cytrusy pojawiały się na Boże Narodzenie, z "bratniego", kubańskiego brata. Dowożone statkami . Grażyna Trela nie cacka się jednak z nikim - ani z opisywanymi przez siebie czasami, ani z bohaterami książki. Cóż - książka liczy sobie 279 stron, ale - czyta się dość szybko. Polecam wszystkim. Starsi Czytelnicy powspominają - młodsi - zapoznają się z epoką, o której słyszeli na lekcjach historii. Miłego, nowego tygodnia ;-)

 

poniedziałek, 12 lipca 2021

Olga Tokarczuk - Prawiek i inne czasy.

 

Prozy Olgi Tokarczuk chyba nie trzeba przedstawiać. Nie pamiętam już, który raz sięgnąłem po tę pozycję. Pierwsze spotkanie z twórczością Noblistki - miało miejsce w 2001 roku, od książki bodajże "Dom dzienny, dom nocny" - oraz "Szafa". Na czytniku mam jeszcze " Księgi Jakubowe" oraz "E.E".  W formie papierowej czekają na mnie "Bieguni" - ale muszę mieć odpowiedni nastrój. To był właściwie powrót do latach. Prawiek to wioska położona pod Kielcami, która - w postmodernistycznej narracji - jest centrum Wszechświata. Pamiętam jeszcze 2001 rok i świetny program "Dobre książki", z niezapomnianą Kazimierą Szczuką, Witoldem Beresiem i panem Łubieńskim - gdzie książki powyższe także były analizowane. Nie podobała się za to twórczość Tokarczuk Marcelowi Reich - Ranickiemu , który powiadał w felietonach, iż polska proza u progu nowego wieku wraca do poprzednich epok. Czyżby miał rację ? Ale chyba jednak - "każdy ma inne wizje" :) Ale wróćmy do "Prawieku" i "czytania z krajobrazu" Olgi Tokarczuk. Opowieść jest niezwykle smutna, miejscami nie tyle ponowoczesna, co naturalistyczna. Bardzo plastyczny obraz wioski jest przejmujący, na nowo można go odkryć - na nowo , po Noblu, po latach, przeanalizować poszczególne warstwy opowieści. Lekturę jednak dawkowałem sobie powoli - w upały narracja męczy, w chłodne popołudnia pozwala się wgłębić szerzej w sens tekstu. "Prawiek i inne czasy" to jedna wielka metafora: o narodzinach, o śmierci, o miłości, o spotkaniach, rozstaniach, o sensie życia i naszej ludzkiej wędrówki przez ten świat. Miejscami ta ponowoczesna narracja wstrząsa, miejscami oburzyć też może (jak wspomniałem - naturalizm). I taka jest Olga Tokarczuk - zaskakująca, metaforyczna. Polecam Czytelnikom - tym, którzy czytali najnowsze książki, jak i tym , którzy starszych pozycji jeszcze nie czytali. Daje do myślenia .


źródło zdjęcia: Lubimy Czytać.

 

wtorek, 29 czerwca 2021

Sąsiedzi - Jan Tomasz Gross. Historia Zagłady żydowskiego miasteczka. {Książka biblioteczna}

Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka - Gross Jan Tomasz Książka ta jest książką biblioteczną. Historia Zagłady jest mi dosyć bliska, na trzecim roku na proseminarium poświęconym Polsce po II Wojnie Światowej (2005 rok) wybrałem jako temat pracy proseminaryjnej temat " Wydarzenia pogromu kieleckiego w świetle najnowszej historiografii". Książkę jednak wyżej wspomnianą przeczytałem jednak pierwszy raz. II Wojna Światowa, która przyniosła ze sobą wiele ofiar, jest szczególnym momentem w dziejach naszego Narodu. Książkę czytałem jednak zrywami, należało zrobić oddech, napić się kawy lub herbaty. O Jedwabnem chyba każdy słyszał. Autora też przedstawiać nie trzeba. Tragedia tysiąca sześciuset Żydów w Jedwabnem - 10 lipca 1941 - jest wszystkim znana. Trudno jednak podejmować takie tematy, zważywszy, że mamy dziś jeszcze tak zwaną epokę ponowoczesną. Dzieje Żydów to od momentu życia w Diasporze temat ciągłej walki o przetrwanie, powroty, pogromy, życie według ściśle określonych zasad. Mamy Żydów Sefardyjskich i Żydów Aszkenazyjskich. Zamknięci w gettach , w to w Polsce Żydzi znajdują schronienie - pamiętamy czasy Kazimierza Wielkiego. Trudno, zajmując się tą książką, zająć jednoznaczne stanowisko. Książka jest wstrząsająca, dająca do myślenia. Zmusza ciągle do refleksji. Każdy chyba Czytelnik musi sobie sam wyrobić własne zdanie. 


źródło zdjęcia: Empik. Com.

środa, 23 czerwca 2021

Stanisław Zasada Duch '44 Siła ponad Słabością . Duchowi przywódcy Powstania Warszawskiego. - Wyd. WAM. {książka biblioteczna}

 Duch '44 - Zasada Stanisław źródło zdjęcia : Empik.


O Powstaniu Warszawskim 1944 można wiele czytać i pisać. Publikację tę wypożyczyłem w bibliotece tuż za "rogiem" i przeczytałem dość szybko. Porwała mnie od pierwszych stron. Nie ze wszystkim tutaj się zgadzam, jednak krew przelana nie poszła przecież na marne. Publikacja liczy 231 stron. Porywa wartką narracją, wspomnieniami, opowieściami i krótkimi biografiami. Każdy z Czytelników po tej lekturze może wyrobić sobie własny punk widzenia. Czy Powstanie, "Godzina W" - było potrzebne? W tej książce z kolei mało jest tej drugiej strony - tej - która mówi, rzecze iż było niepotrzebne. Polecam tę książkę. Jak wspomniałem - szybko się czyta. Bestialstwo zaś hitlerowców - miejscami przytłacza. Jak to bowiem jest, że - tak cywilizowany i szlachetny naród - doprowadził do Holokaustu Żydów, mordowania Polaków i innych nacji - jak to jest , że poszedł za jednym przywódcą, nieudanym artystą malarzem - niespełnionym  - trzeba dodać. 


Małe podsumowanie: dość szybko się czyta, ale czasem trzeba wziąć nieco oddechu. Jednak polecam wszystkim Czytelnikom bloga Imperium Lektur. Tym , którym historia jest bliska, tym, którym jest odległa.

Wydawnictwo :  WAM, 2018.

sobota, 19 czerwca 2021

Żyję dzięki wam - Safiya. Wydawnictwo Świat Książki. (książka biblioteczna)

Safiya żyję dzięki wam - Hussaini Safiya | Książka w Sklepie EMPIK.COM źródło zdjęcia : Empik. 

Książka ta liczy sobie ledwie 165 stron. Przeczytanie zajęło mi trochę czasu - sobotnie zwyczaje i "rytuały". Bohaterką książki jest Safiya - Nigeryjka, która chociaż bardzo wierząca i praktykująca - została skazana na śmierć poprzez ukamienowanie. Kary na szczęście uniknęła. Główna postać jest do bólu szczera, miejscami może trochę naiwna? Niemniej, książkę bardzo szybko się czyta, a Nas - ludziom innego kręgu cywilizacyjnego, kręgu kultury zachodniej  - książka ta może bardzo zadziwić. Z jednej strony mamy tutaj urzekające opisy przyrody, są też urzekające ( i to bardzo) opisy relacji rodzinnych w afrykańskim buszu. Ale  - wszystko ma też ciemne strony. Safiya szczęścia w miłości żadnego chyba nie miała. Wspomniałem już, że była nieco naiwna. Do śmierci doprowadziłby ją jeden z przedstawicieli społeczności muzułmańskiej, który owinął ją sobie wokół palca. Zostawił ją z niczym, za to samotną (prawie) i z małym dzieckiem. Czytając - dziękujmy , że żyjemy na innym obszarze geograficznym. Ostre prawo szariatu, gdzie kobieta ( żona) musi iść krok za mężczyzną, gdzie mąż w miejscu publicznym raczej też nie może spoglądać na żonę - no cóż - taki kraj, taki obyczaj . Safiya jednak z pewnej naiwności wyrasta. Wiara też jej pomaga. Czy takich lektur potrzeba ? Myślę, że tak. Szariat - nie w każdej części Nigerii obowiązuje. Jednak w miejscu narodzin bohaterki - niestety tak. Więcej nie zdradzam. Małe podsumowanie: książka wciąga, jest potrzebna. Polecam Czytelnikom Imperium Lektur 2. Można ją znaleźć raczej w większości bibliotek :)

środa, 16 czerwca 2021

Marceline Loridan - Ivens. / książka biblioteczna/.Wyd. Prószyński i spółka.

 Marceline Loridan  - Ivens. " I nie wróciłeś". Książka ta jest książką biblioteczną. 

Autorka - Marceline Loridan - Ivens - była dziennikarką, działaczką polityczną, reżyserką. Urodziła się w Polsce, w rodzinie o żydowskich korzeniach. W 1919 roku wyemigrowała do Francji. Podczas II Wojny Światowej - wraz z ojcem wzięła czynny udział w walce z Niemcami. Schwytana i uwięziona w obozie koncentracyjnym, uwolniona została dopiero w maju 1945 roku".


To tyle z tyłu okładki. Książka zalicza się do tzw. literatury obozowej. Przybrała formę monologu - wspomnień Marceline. Książka wstrząsa i porusza. Czasem zaskakuje. Mówi się, że po Holokauście nie może istnieć już poezja. Marceline z Zagłady ocalała. Do końca życia odczuwała skutki tzw. "choroby obozowej". Czyta się jednak ją dość szybko. Publikacja liczy zaledwie 103 strony. Po wyzwoleniu Autorka próbowała wrócić do normalnego życia. Częściowo jej się to udało. Wyszła za mąż, zajęła się aktywnie pracą. Jednak pewne rany w jej sercu, jak i tatuaż z numerem pozostały. Opowieść jest ta krótka, będąca  - jak wspomniałem powyżej - monologiem, wspomnieniami, rozmowami i listem też do ojca, który niestety zginął. Temat ten jest mi bliski z różnych względów. Południe naszej Ojczyzny było bowiem naznaczone Holokaustem bardzo. Ale  - ginęli przecież wszyscy. Na południu Polski można jeszcze spotkać bardzo wiele naleciałości w lokalnych gwarach m. in. z języka Jidysz. 

Polecam tę lekturę wszystkim Czytelnikom bloga. Wciąga, zaskakuje, wciąż czegoś nowego można się dowiedzieć. I chyba ważne jest jedenaste przykazanie - "Nie zapominaj ".

wtorek, 8 czerwca 2021

Pierwszy "Polski" Papież ? - Tadeszusz A. Kisielewski. {książka biblioteczna} /wydawnictwo Rebis/


 Kisielewski Tadeusz A. - Pierwszy "polski" papież? - Tadeusz A. Kisielewski  - 10.00 zł. - Tezeusz.plźródło zdjęcia : Tezeusz. 


Tadeusz A. Kisielewski - postać nietuzinkowa. Politolog, pracownik Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zmarł w 2018 roku. Zajął się w recenzowanej publikacji Piusem X , którego rzekome korzenie znajdywały się w Polsce. Jest w tej książce nieco kontrowersji. Bo sama Postać Piusa X jest kontrowersyjna. Od przyjęcia bowiem tiary - wypływała na wierzch co rusz kwestia jego pochodzenia. Wielu ludzi bowiem naokoło skrzętnie ukrywało jego pochodzenie. Książka ta jest książką biblioteczną. Została wydana przez Wydawnictwo Rebis - bardzo dobre skądinąd - w Poznaniu w 2010 roku. Dzieło liczy 139 stron. Bardzo szybko tę pozycję się czyta. Mamy ogrom przypisów - co ułatwia dalsze, samodzielne dążenie do prawdy. Polak czy nie Polak? W książce tej mamy bardzo wiele ciekawych - naszych narodowych - polskich wątków. Przypisy pod tekstem - wyjaśniają nam wiele spraw. Ale dla kogo ta książka? Myślę, że jej "target" jest bardzo urozmaicony. Na pewno politolodzy, historycy, ale i uczniowie starszych klas szkół średnich. Ale - trzeba też rzec - co widnieje na tyle okładki - mamy luki źródłowe,  - i  - być może  - nigdy się nie dowiemy, czy Pius X był pierwszym polskim papieżem. Polecam ! Książkę bardzo szybko się czyta :-)

czwartek, 3 czerwca 2021

Życie jest fajne - Katarzyna Miller, Małgorzata Szcześniak (książka biblioteczna). Wydawnictwo Zwierciadło.

 Ciekawa to książka, i to bardzo. Z Katarzyną Miller spotkałem się "czytelniczo" dwa razy - pierwszą książką, (papierową) i audiobookiem  - "Nie bój się życia". Katarzyna Miller jest psycholożką z bardzo długim stażem. Zaś Małgorzata Szcześniak - jej rozmówczyni - jest dziennikarką. Publikacja złożona jest z dialogów między obydwiema Paniami. Wymieniają swoje opinie na różne tematy. Język książki jest miejscami dosadny, soczysty. Przede wszystkim wszystko kręci się wkoło tego, że . .. życie jest fajne. Pozycja liczy 222 strony - i bardzo szybko się ją czyta. Ale jest to książka dla Pań ! Niemniej płeć "brzydka" też może się z nią zapoznać. Możemy się zgadzać z Katarzyną Miller, możemy się nie zgadzać. Tę rozmowę bardzo szybko się czyta. Czasami trzeba przystanąć w lekturze i nieco się zastanowić. Świetne czytadło na poziomie. Polecam wszystkim Czytelnikom bloga Imperium Lektur 2. I zachęcam też  do książki - albo do audio - booka  - Nie bój się życia. Nie bój się życia to moja bardziej ulubiona lektura od powyżej recenzowanej.

poniedziałek, 24 maja 2021

Rozwydrzona bezbożnica - Maria Konopnicka - Iwona Kienzler. Wydawnictwo Bellona (książka biblioteczna).

 Książka ta wciąga już od pierwszych stron. Czy komuś trzeba przedstawiać postać Marii Konopnickiej? Chyba nie. Iwona Kienzler zaś posiada bardzo dobre pióro, zaś publikacja została opatrzona solidnymi przypisami. Z kart tego dzieła wyziera nieco inna postać wybitnej poetki, od tej, którą znamy przynajmniej z lektur szkolnych. Konopnicka tutaj jest mocno "odbrązowiona". Na 246 stronach jest wiele ciekawostek z życia, nie znanych większości Czytelników. Konopnicka była bardzo charakterną kobietą, która po urodzeniu wielu dzieci i odchowaniu ich rozstała się z mężem i zajęła własnymi sprawami. Nieco zaskakuje rozdział poświęcony o jej związku z malarką Dulębianką. Niemniej - książkę tę bardzo szybko się czyta, można na tej lekturze zarwać jedną noc czy jedno popołudnie. Iwona Kienzler do tej pory była mi znana z e - book 'a o Windsorach. Książkę recenzowaną wydało znane wydawnictwo Bellona. I jakaż ta Konopnicka była naprawdę? Miejscami bardzo krnąbrna, wyłamująca się z epokowych gorsetów. I to jest ważne. Dziełko to wciąga - jak już wspomniałem. Pełno jest także  ciekawostek także z epoki. Ale mamy przypisy, co jest na plus. Mamy tutaj Konopnicką  - jakiej nie znaliśmy do tej pory. Serdecznie polecam wszystkim Czytelnikom Imperium Lektur 2 :)

niedziela, 16 maja 2021

Bóg nigdy nie mruga - Regina Brett. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu. Wyd. Insignis.

 Bóg nigdy nie mruga źródło zdjęcia : Lit Res.

Pozycję tę skończyłem czytać dziś - w Niedzielę 16 - go maja, po spacerze i odwiedzinach w lokalnym Kościele Parafialnym.

Książkę tę przeczytałem już drugi raz, i została wypożyczona w ulubionej Bibliotece za rogiem. Regina Brett to cudowna postać. Wygrała walkę z rakiem piersi, nie poddała się. Książkę bardzo szybko się czyta, Ja od siebie bym dodał, że "Bóg jednak czasem mruga". Dzieło liczy 309 stron, pióro swobodne, jest to nietypowy poradnik. Ale najważniejsze, że Regina Brett - znana na całym świecie felietonistka i pisarka - sugeruje czytelnikom cieszyć się każdym dniem. Nie ze wszystkim tym poradniku się mogę zgodzić. Bardzo ciekawie jednak opisuje swoje trudne dzieciństwo, wychowywanie samotnie córki, walkę z rakiem piersi. Lektura  - target poradnika jest raczej szeroki - myślę, że śmiało mogą po to dziełko sięgnąć i nastolatkowie, starsza młodzież, a tak prosto z mostu - każdy. Znana i ceniona na całym świecie, tą pozycję zapewniła sobie miejsce w świecie pisarzy. Jak wspomniałem  - książkę się pochłania , czasem trzeba się jednak zatrzymać. Inspirująca i miejscami kontrowersyjna. Autorka ciekawie opisała swoje dzieje edukacyjne, w tym pobyt w restrykcyjnej szkole podstawowej. Nie zawiedziecie się. Książka ważna i potrzebna. Polecam !

czwartek, 13 maja 2021

Co czytamy w maju? - Książki biblioteczne :)

 1. Regina Brett - Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu.

2. Alfred J. Ayer - Filozofia w XX wieku.

3. Arystoteles - Metafizyka.

4. Frederick Copleston - Historia Filozofii. Tom I Grecja i Rzym.

5. Frederick Copleston - Historia Filozofii. Tom II. Od Augustyna do Szkota. 


Przyznam, że do książki Reginy Brett wróciłem po chyba dwóch latach.

poniedziałek, 3 maja 2021

Moja mama czarownica - opowieść o Dorocie Terakowskiej - Katarzyna T. Nowak. (książka biblioteczna)

 Książka recenzowana jest książką biblioteczną. Przeczytałem ją w jeden dzień (wczoraj). Książka wciąga od pierwszych stron. Bo któż z nas nie słyszał o Dorocie Terakowskiej ? Katarzyna T. Nowak - jest jej córką. Mamy masę anegdot, ciekawostek, opisy życia w PRL - u. Córka Terakowskiej była dość buńczucznym dzieckiem. Ale wyrosła - jak jej matka - na osobę niezwykłą. Książkę się pochłania, wchłania wręcz. Została wydana przez krakowskie Wydawnictwo Literackie. Są tu relacje Autorki, wspomnienia samej "Czarownicy", wspomnienia bliższej i dalszej rodziny oraz znajomych z pracy. Dorota Terakowska nie była w odbiorze łatwa. Dużo paliła, była jak ogień. Autorka ma bardzo lekkie, zwinne pióro. Książka ta - została okraszona mnóstwem ciekawych fotografii. Mamy więc zdjęcia z dzieciństwa Terakowskiej, jej córki, zdjęcia przodków - bardzo interesujące. Dorota Terakowska była bardzo niepokorna, trudna też. Została legendą. Pisała dużo, nie żyła na "pół gwizdka". Pozostawiła po sobie mnóstwo dobrych wspomnień. Ciekawostka - Autorka wspomina młodzieńczą próbę porwania samolotu z Balic wraz z grupą znajomych. Od tej pory w jej życiu "się działo". Dorota Terakowska kochała psy i koty, wiele czasu też im poświęcała. Książkę - jak wspomniałem powyżej - przeczytałem w jeden dzień. Co tu dużo pisać. Doroty Terakowskiej przedstawiać nikomu nie trzeba :)

poniedziałek, 26 kwietnia 2021

Elżbieta, Filip, Diana i Meghan. Zmierzch świata Windsorów - Marek Rybarczyk - E - book ( zakupiony na Woblink).

  źródło zdjęcia : Lubimy Czytać.


Nabyłem ten e - book na platformie Woblink. Przeczytałem w niespełna kilka dni. Jest to ciekawa, arcyciekawa lektura, mając w pamięci śmierć Księcia Filipa i pogrzeb, który z wielu nas oglądało zapewne. Nie jest to książka, której celem jest chwalenie dynastii. Marek Rybarczyk spędził wiele lat w Wielkiej Brytanii, jako korespondent polskich mediów. "O zmarłych nie mówi się źle". Jednak chyba rzeczywiście nadchodzi pewien zmierzch ( nie tylko dnia, kiedy piszę te słowa ;-) ). Rybarczyk odczarowuje skutecznie dynastię Windsorów, tę swoistą operę mydlaną, która to - ciągnie się wiele lat. Nie brak tu pikantnych szczegółów, tego, że sama Królowa korzystała z usług terapeutów, a nawet psychiatrów. Celne pióro Autora godzi także w uwielbianą przez nas Dianę  - Lady Di, księżną ludzkich serc. Nie brak szczegółowych analiz skandali, tych mniej lub bardziej przez nas znanych, nie brak krytyki - bardzo celnej. Jak w tytule - wszystko kręci się w tejże publikacji wkoło Elżbiety - krytykowanej za "głosik pensjonarki", Filip - Autor poświęca mu dużo miejsca - jego "skokom w bok", niewyparzonemu językowi, a także Meghan. Czy dynastia przetrwa? Bardzo dużo tu także o fanaberiach Księcia Karola - o jego dziwactwach, wielkiej miłości do Kamili. Książka wstrząsa. Do niedawna, jako osoba, która była "Windsoro - maniakiem" - nieco zmieniam profil zainteresowań. E - book pochodzi z platformy Woblink, nie kupuję już papierowych książek, gdyż - nie mieszczę się z nimi w mieszkaniu. Przypominam stare słowa Królowej Elżbiety - "w tym Kraju działają siły, o których nie mamy pojęcia". Mała dygresja - mamy pandemię - warto jak najwięcej czytać. Nie zawiedziecie się  na tej książce, obojętnie, czy wybierzecie e - book, czy też papierową wersję. Ja dawkowałem sobie lekturę, by zrobić czas na zakupy, czy sprzątanie. "Nie wszystko złoto - co się świeci" - tak podsumuję lekturę dzieła Pana Marka Rybarczyka. Dostaniecie - Drodzy Czytelnicy - sporą dawkę ciekawostek , podlaną sosem iście reporterskiego pióra. Polecam !

piątek, 16 kwietnia 2021

Książę Filip , Książę Edynburga - In Memoriam. 1921 - 2021

 Śmierć księcia Filipa jest dla królowej ciosem. Jak będą wyglądać  najbliższe dni Elżbiety II? | Party.pl źródło zdjęcia: Party.pl.


"O zmarłych nie wypada mówić źle". Czytelnicy i Czytelniczki Imperium Lektur 2 doskonale znają moje pasje czytelnicze. Sam pseudonim - Jardian, pochodzi od słów : Jar - Jarosław , Dian - Diana. Niegdyś zafascynował mnie Hymn Anglikański - "I vow to Thee My Country" - ulubiony hymn Lady Di. "Przysięgam Tobie, Moja Ojczyzno ". Do poruszających słów tegoż hymnu należą między innymi takie słowa "Ale istnieje Inny Kraj, słyszałem o Nim dawno. Jest w nim Król i jego Żołnierze. Trudno dostrzec jego Żołnierzy, trudno dostrzec jego Króla, ale z każdą kolejną duszą w milczeniu potężnieją jego granice". 

Książę Filip nie miał łatwego dzieciństwa. Błękitnej krwi,  przeważającej niemieckiej. Kochany i nienawidzony. Uwielbiany i pomijany. Schorowana Matka i życie dość wczesne na obczyźnie. Królowa Elżbieta zakochała się w tym odległym kuzynie od pierwszego wejrzenia (wywodzą się wspólnie od Królowej Wiktorii). Zahartowała go służba wojskowa. I ta właśnie służba - spowodowała, że po koronacji w 1953 roku swej Małżonki, zaczął być bardzo cyniczny i arogancki. O Elżbiecie mawiał: "Ją interesuje tylko to, co jest trawożerne". Trudno mu było zajmować drugoplanową rolę. Pogrzeb Księcia Filipa odbędzie się w Kaplicy Zamku Windsor, w najbliższą sobotę, 17 kwietnia, o piętnastej. I na koniec przepiękny Hymn: 

źródło :YouTube (PL).

 



czwartek, 8 kwietnia 2021

Królowa Jadwiga - Opowieść o czasach i ludziach. (Anna Klubówna)

 Któż z nas nie oglądał Korony Królów ? Postać Jadwigi jest niezwykle fascynująca. Była wysokiego wzrostu - miała 180 centymetrów, lubiła jeździć konno, miała jasne włosy. Chociaż publikacja jest leciwa, wydana bardzo dawno temu, to śmiało można ją przeczytać. Była osobą krewką - pamiętamy sprawę "dziecięcego" małżeństwa z Wilhelmem Habsburgiem. Nie stroniła od uciech stołu. Zmarła - jak to w średniowieczu bywało - zbyt młodo. Klejnoty koronne zapisała upadającej Akademii Krakowskiej. Ale ta książka - o której dziś piszę - to książka nie tylko o monarchini, lecz także o czasach i ludziach. A czasy były okropne. Gdy za nieprzestrzeganie postów wybijano wszystkie zęby, gdzie nawracano nie krzyżem - lecz mieczem. Anna Klubówna stworzyła barwny fresk, po który można śmiało sięgnąć. Jest mnóstwo ciekawostek, anegdot. Lektura wciąga, ale zajmuje nieco czasu. Liczy sobie 301 stron. Miłośnicy południa Polski odnajdą w niej wiele bliskich sobie miejscowości - a także ciekawostek z nimi związanymi. Bardzo ciekawa opowieść, wydanie w sumie antykwaryczne. Można śmiało sięgać, chociaż pewne sprawy trzeba traktować z "przymrużeniem" oka - jak wspomniałem - wydanie leciwe. Ale  - co najważniejsze - książka wciąga. I to jest najważniejsze. Polecam Czytelnikom i miłośnikom serialu "Korona Królów". Trzymajcie się !