
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać.
Pasjonująca to lektura. Na blisko 268 stronach Autor roztacza wiele opowieści, anegdot, historii dotyczących wiary przedchrześcijańskiej naszych słowiańskich Przodków. Książka ta została opatrzona przypisami i bibliografią. Jest pełna wielu ciekawostek. Religia Słowian, a raczej Prasłowian - do bezkrwawych nie należała. Mamy tutaj opisy krwawych obrzędów, zaklinań, czarów, kontaktów z siłami demonicznymi. Sporo Autor poświęcił na tak zwane obrzędy inicjacyjne, obrzędy przejścia, rytuały związane z narodzinami, śmiercią czy połogiem. Czyta się w miarę szybko. Spora część została poświęcona rekonstrukcji - bo o rekonstrukcji religii naszych Przodków wciąż musimy pamiętać. Słowianie, jako Indoeuropejczycy, bliżej językowo są związani - między innymi z sanskrytem - czy językiem perskim, niż z łaciną czy greką. Na kartach dzieła prezentują się genialne rozważania, dociekania, rekonstrukcje , ale i domysły. Sporo Autor poświęcił też miejsca na opisy kosmologii naszych przodków, ścieranie się z chrystianizmem także. Pasjonujące dzieło, pasjonująca lektura. Wywołuje miejscami uśmiech, miejscami obrzydzenie, miejscami przestrach, zaś - miejscami - zastanawia. Polecam serdecznie :-) .
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Książka ta jest moim powrotem czytelniczym - po wielu latach. A przeczytanie jej zajęło mi zaledwie półtora dnia. Jestem pod ogromnym wrażeniem biografii Tolkiena, przeczytanej po raz drugi w mym życiu. Autor jej prowadzi nas od narodzin Wielkiego Twórcy po jego śmierć. Mamy tutaj mnóstwo anegdot, ciekawostek, a także przypisy na dołach stron i przy końcu książki. Czy wiecie, że bodajże do 1971 roku - by dostać się do Oxfordu - należało zdać egzamin wstępny z łaciny? Tak, to prawda. Tolkien to postać skomplikowana. Skomplikowane życie, wieczne tworzenie, poszukiwanie, tworzenie. I też...wieczna niepewność. Dość niezorganizowany. Dość roztargniony. Pykający fajeczkę, nie stroniący od kufelków piwa. Tak, ekscentryk, tak - miejscami można go określić jako dziwaka. Ale pozostawił po sobie wiele. Przez całe życie musiał liczyć się z pieniędzmi. Sława, która przyszła dość późno - przytłoczyła go. Żarliwy katolik. Zmarł po swojej żonie, którą bardziej ciągnęło ku Kościołowi Anglikańskiemu. Uwielbiam biografię, ta jest dość porywająca i ciekawa. Tolkiem to złożona postać, a badania nad jego twórczością jeszcze trwają. Nobliwy angielski wykładowca. Żartowniś. Polecam to dziełko :-) . 
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Książka ta wciąga już od pierwszych stron. Inkwizycji poświęcono już bardzo wiele publikacji, ta jest nieco inna - gdyż - pisana nie z punktu rzymskiego katolika. Bardzo dobrze została rozbudowana, także przedział czasowy jest interesujący. Przeczytałem bodajże w dwa dni . Obok dysput filozoficznych - odnajdziemy w niej tez i ... średniowieczne tortury. Zawiera mnóstwo ciekawostek. Warto więc zaopatrzyć się w długopis lub ołówek - w czasie trwania lektury. Przedział czasowy - jest bardzo duży, tj. chronologia - od czasów antycznych aż po XX wiek. Dzieło to zostało także opatrzone w solidne przypisy, bibliografię, słowniczek oraz wykaz postaci - co ułatwia czytanie. Autor znany z wykładów na Uniwersytecie w Tybindze - szczegółowo odsłania tajniki działania Świętego Oficjum. Porusza także zagadnienia ekumeniczne, wzmiankuje sobory powszechne, odnosi się także na wielu stronicach do słynnego Indeksu Ksiąg Zakazanych. Mamy także charakterystyki papieży w różnych okresach historycznych, perypetie książek - które trafiały na Indeksy, a także swoje własne doświadczenia w pracy nad tą publikacją. Warto sięgnąć, jest też sporo wątków polskich. Polecam :-)
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. 

źródło zdjęcia: Lubimy Czytać. Książka ta pochodzi z własnego księgozbioru - i - o ile mnie pamięć nie myli, przeleżała swoje. Czytałem ją wolno, stopniowo. Język hebrajski jest językiem, który obecnie urzędowym w Izraelu, zaś przez blisko dwa tysiące lat był głównie językiem liturgicznym. Świetna konstrukcja książki, dołączona także jest płytka CD. Pozycja zbudowana z 30 - tu lekcji, wolno nas wprowadza w ten specyficzny język. Jednak są pewne mankamenty - wydanie w miękkiej oprawie, już się niestety rozlatujące. Bogaty jest słowniczek, jak i dialogi. Niestety bardzo mało zaprezentowano materiału gramatycznego. Tak więc są plusy i minusy tejże publikacji. Czy polecam ? Sam nie wiem, wciąż się tego języka uczę , i wciąż do niego wracam. Jak wspomniałem powyżej - mało gramatyki, dużo dialogów, sporo ćwiczeń. Jednym się spodoba , a innym nie. . Uwielbiam z kolei wracać do słownika zaprezentowanego na końcu publikacji. Książka ta / samouczek / w zasadzie jest przeznaczona dla osób, nie mających wcześniej kontaktu z hebrajskim. Zaś sam hebrajski - jak wiemy - jest jednym z najstarszych języków na świecie.
źródło zdjęcia : Lubimy Czytać.
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać.
źródło zdjęcia : Lubimy Czytać.
źródło zdjęcia : Lubimy Czytać.
źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. 355 stron.
źródło zdjęcia : Lubimy Czytać. Niesamowita to książka. Liczy sobie 368 stron i czyta się w sumie z zapartym tchem. Wszystko rozgrywa się w niej wokół historii alternatywnej : co by było, gdyby II RP sprzymierzyła się w 1939 roku nie z Wielką Brytanią i Francją, z którymi to układ był dość słaby, tylko z III Rzeszą ? Ale nie do końca jest to historia alternatywna. Autor w wywodzie przytacza przypadki, gdy to w latach 30 -tych XX wieku - Józef Beck, oraz strona niemiecka żyli w dobrej komitywie. Układ Ribbentrop Beck zaś... był całkiem możliwy. Oszczędziło by to wiele milionów polskich istnień. Akcja książki - nie jest to beletrystyka, tylko kluczenie według rozmaitych zagadnień dyplomatycznych w 1939 roku - fascynująca. Piotr Zychowicz w tej książce uwypukla słabość polskiej dyplomacji, słabość Józefa Becka. Niestety, nasz Kraj był położony pomiędzy dwoma totalitarnymi potęgami. Pada wiele pytań. Z kim w 1939 roku na wojnę ? Przeciwko komu ? Autor przedstawia wiele scenariuszy. Więcej nie zdradzam . Książka napisana z prawdziwą swadą, zmuszająca do myślenia, do refleksji, do zastanowienia się. Czyta się dość szybko. Historia alternatywna jest bardzo ciekawa - i - jak wspomniałem powyżej - nie do końca była by - mogła być....historią alternatywną. Ciekawa książka. Polecam :-) .
źródło zdjęcia: Lubimy Czytać.
320 stron . - biblioteczna
400 stron . - biblioteczna.
373 strony. - księgozbiór własny.
320 stron - biblioteczna.
- kalendarz - księgozbiór własny - 79 stron.
kalendarz Księżycowy - taka sobie ciekawostka - 113 stron.
336 stron - biblioteczna.
- nabytek biblioteczny.
źródła zdjęć : Lubimy Czytać.