wtorek, 13 listopada 2018

Księgi Jakubowe Olga Tokarczuk

Okładka książki Księgi Jakubowe  Z prozą Olgi Tokarczuk po raz pierwszy zetknąłem się w czwartej klasie liceum, w 2001 roku, tuz przed maturą. Autorka wówczas tworzyła dzieła postmodernistyczne: "Podróż ludzi księgi", "Prawiek i inne czasy", "E.E".
Księgi Jakubowe nieco mnie ominęły, ale kiedy kupiłem czytnik z podświetlanym ekranem , kupiłem e -booka. Lekturę dawkowałem wolno, powoli. Historia cała tej monumentalnej powieści obraca się wokół Jakuba Franka, który ponoć...jest samym Mesjaszem. Akcja toczy się w XVIII wieku, w Polsce, Turcji i na Morawach oraz w Wiedniu. Tokarczuk stworzyła gigantyczny fresk, oddający w pełni ducha kultury żydowskiej, stosunku do niej lokalnych mieszkańców. Tak, ta powieść to monument, my, polscy czytelnicy z ogromną uwagą powinniśmy się przyglądać tego typu publikacjom. W końcu jesteśmy cmentarzem dla narodu żydowskiego. Fabuły streszczać nie będę. Choć sama w sobie jest bardzo ciekawa. mamy wątek główny - Jakuba Franka oraz wątki poboczne. Olga Tokarczuk to obok Elżbiety Cherezińskiej prawdziwa perełka prozatorska. Od kilku lat umieszcza się ją na liście kandydatów do Literackiego Nobla. Jak będzie w przyszłości? Czy go dostanie? Być może tak. jej każda książka jest niesamowita i barwna. Wcześniej na blogu recenzowałem "E.E", też wykupiony e - book. A sam Jakub Frank - jaki miałem jaki mam do niego stosunek? Ta książka winna wyrabiać tolerancję na stosunki polsko - żydowskie. Jest egzotyczna dość dla mnie. Jak całą egzotyczną jest kultura żydowska. Tutaj mieszają się światy Żydów Sefardyjskich - tych z południa i wschodu, oraz Żydów Aszkenazyjskich - tych z centralnej Europy. Naprawdę, jeśli sięgniecie po tę książkę, nie będziecie żałować. Monument!

16 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nie czytałam tej książki, ale wiem, że muszę mieć na nią sporo czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy ją w planach, jednak w tym roku już chyba nie dam rady jej przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lektura, której warto poświęcić czas.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, właśnie, od Tokarczuk jeszcze nic nie czytałam. Zachęcasz bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jedna z tych książek, które na długo zostają w głowie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie tak! warto ją jednak nabyć na własność (mnie strasznie zaskoczyło jak odbierałam zamówienie z biblioteki:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za polecenie. Książkę kupiłam, ale... No właśnie jakie ale? Zamiast kolejnego kryminału warto przeczytać coś dobrego. Przecież kilka książek O. Tokarczuk przeczytałam. Chyba w końcu pora zacząć znowu czytać wartościowe książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka jeszcze w planach. Może dzięki Twojej recenzji przeskoczy o kilka miejsc w kolejce

    OdpowiedzUsuń