czwartek, 27 września 2018

Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justyniana Thomas R. Martin

Okładka książki Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justyniana  Książkę zakupiłem równy rok temu, musiałem jej dać szansę teraz. Jest zupełnie inna od recenzowanej wcześniej Mary Beard. Autor bowiem jest historykiem, Mary Beard to filolog klasyczny. Na studiach historycznych przez 5 lat studiowałem historię starożytnego Rzymu. Był to mój konik od czasu, gdy w 1992 roku rodzice puścili mi na wideokasecie film "Quo Vadis" z 1953 roku. Wtedy to starożytny Rzym mnie oczarował. A teraz czeka mnie grudniowa wyprawa do Wiecznego Miasta - grudniowa gdyż w grudniu jest tam ciepło, mglisto o deszczowo. Na studiach Rzym przerabiałem na pierwszym roku w ramach kursu obowiązującego wszystkich studentów, potem przez rok na proseminarium i aż dwa lata na seminarium magisterskim. Do tego dochodziło konwersatorium autorskie o hutnictwie w okresie wpływów rzymskich.
Książka mnie oczarowała. Autor napisał ją tak, by frajdę z czytania mieli nie tylko historycy, którzy jak ja pomogli sobie odświeżyć wiedzę, ale i osoby zupełnie ze starożytnym Rzymem nie związane. Całość narracji obejmuje okres od założenia miasta po czasy cesarza Justyniana, który na krótko wskrzesił Imperium Zachodnie. Książka odpowiada też na najbardziej mnie nurtujące tematy: jak to się mogło stać, że zapadnięta osada, mała wioska nad Tybrem , z biegiem czasu stała się władczynią większości ówczesnego zamieszkałego świata? Odpowiedzi dostajemy bardzo dużo.
Polecam ją wszystkim , historykom, historykom - amatorom, filologom klasycznym, historykom sztuki oraz osobom, które wybierają się do Rzymu czy to na pielgrzymkę czy to na krótkie jak ja grudniowe wakacje.
Serdecznie zachęcam do lektury !

6 komentarzy:

  1. Jako totalny amator mogłabym się skusić. Tylko czasu nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem, my blogerzy książkowi mamy go za mało!

      Usuń
  2. Starożytność interesowała mnie od zawsze, doskonale pamiętam tę ekranizację - do tej lubię do niej wracać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamietam, ze w szkole, gdy przerabiałam starożytny Rzym, to były to jedne z ciekawszych lekcji historii, dlatego w sumie czemu nie! ;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starożytność bowiem jest zawsze, przeważnie zawsze starannie przerabiana przez nauczycieli. Pozdrawiam !

      Usuń