środa, 11 kwietnia 2018

Archeologia wiedzy - Michael Foucalt

 Okładka książki Archeologia wiedzy

Ciekawa to lektura. Przeczytałem w ciągu dwóch dni. Wstępem książkę opatrzył Jerzy Topolski. Lektura mi bliska, gdyż sam jestem z wykształcenia historykiem. Książkę czytało mi się bardzo szybko. Wciągnęła mnie od pierwszych stron. Podzielona jest na pięć rozdziałów. Śmiało mogę ją polecić wszystkim osobom z wykształceniem humanistycznym. Rozdziały podzielone są na podrozdziały, co znacznie ułatwia lekturę książki. Informacja z okładki:

Historia w swej tradycyjnej postaci starała się upamiętnić zabytki przeszłości, przekształcić je w dokumenty oraz zmuszać do mówienia owe ślady, które same w sobie nie są często werbalne lub mówią w milczeniu co innego, niż zdają się mówić. Dzisiaj historia jest tym, co przekształca dokumenty w zabytki, i co odsłania - tam gdzie odczytywano ślady - jakie pozostawili ludzie, tam gdzie próbowano domyślać się po omacku, czym byli - zbiór elementów, które należy wyodrębnić, podzielić na grupy, zwaloryzować, ułożyć w związki, połączyć w całości.

4 komentarze:

  1. Może być warta przeczytania, zapowiada się całkiem nieźle, może niebawem się skuszę :)
    Dodaję bloga do obserwowanych.
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/04/to-co-widze-bez-ciebie-peter-bognanni.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie Foucault kojarzy się bardziej z panoptyzmem i pojęciem władzy-wiedzy, rządomyślnością i z zapowiedzią tego, co obserwujemy teraz - przekonaniem, że własny czas wolny trzeba przeznaczać na kształcenie, pracę i wszelaki rozwój. Czytałam więcej opracowań Foucaulta niż źródeł faktycznych, czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń